WYDARZENIA

WYDARZENIA

Od dłuższego czasu na znakach drogowych w Witanowicach wiszą znaki informujące kierowców, że droga zostanie zamknięta. Niestety chyba nie do wszystkich "stałych" bywalców trasy dotarł ten przekaz i na "Nowym Świecie" dochodzi do nieciekawych zdarzeń, nie tylko drogowych. W czwartek (26.11) musiała interweniować policja.

Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące liczby potwierdzonych zakażeń koronawirusem wśród Polaków. Nastąpił niewielki wzrost. Liczba zmarłych wciąż duża.

Dwóch nowych policjantów trafi do pracy w Komendzie Powiatowej Policji w Wadowicach. Właśnie zostali zaprzysiężeni.

Droga powiatowa w Witanowicach przechodzi remont. Wymieniana jest tutaj nawierzchnia, by nie było ślisko. W najbliższych dniach zamknięty zostanie dwustumetrowy odcinek. Już teraz dochodzi do zamieszania na trasie.

Liczba ofiar śmiertelnych z powodu Covid-19 znowu w górę. Ministerstwo Zdrowia podaje okrojone statystyki. Co z nich wiemy na teraz?

Po akcji na Pańskiej Górze w Andrychowie, gdzie ranny został młody motocyklista, burmistrz miasta postanowił zainterweniować. Interwencja polega niestety wyłącznie na apelu do posłów z regionu o zaostrzenie przepisów.

Zatrzymany w niedzielę 39-letni mieszkaniec Andrychowa, uczestnik bójki z motocyklistami pod Pańską Górą, został wypuszczony na wolność. Przedstawiono mu zarzut uszkodzenia ciała 21 -letniego motocyklisty i zniszczenie mienia. Problemy z prawem mają też motocykliści. - Mamy sprzeczne relacje dotyczącego tego zdarzenia - poinformowała nas prokuratura w Wadowicach.

Od wtorku nie będzie już codziennego raportowania przez powiatowe sanepidy o liczbach zakażeń koronawirusa w regionie. Szlaban na informacje mają też wojewódzkie stacje, wojewoda i starostwo. To decyzja Ministerstwa Zdrowia.

21 - letni Franek D., który w ostatnią niedzielę był uczestnikiem bójki pod Pańską Górą w Andrychowie i został pocięty kozikiem, napisał oświadczenie ze szpitalnego łóżka. "Dopóki nie znasz prawdy nie kłap pyskiem, wyjdę, wsiądę na motor i będę się ścigać" - zapowiada motocyklista. Najpierw jednak to on będzie musiał tłumaczyć się w sądzie.

Wcale nie jest tak łatwo oddać krew po koronawirusie. Ozdrowieńcy mimo dobrej woli nie mają takiej możliwości i zgłaszają problem. W Wadowicach i w Krakowie jest z tym kłopot - mówią.


TOP WIEŚCI //