2024-05-28 12:23:36

O akcji charytatywnej dla Tomka już pisaliśmy. Warto jednak poznać samego zainteresowanego. Piłkarz i strażak w jednej osobie przeszedł ciężką operację ratującą życie. Na co zbierane będą pieniądze?

Z reguły strażacy pomagają innym, tym razem, to nasz strażak potrzebuje wsparcia - piszą ochotnicy z Woźnik. Dla swojego kolegi organizują piknik, z którego dochód przeznaczą w całości na potrzeby leczenia strażaka.

Ten pomysł zrodził się w głowie jednej z mieszkanek Wysokiej, która postanowiła zrobić coś, dzięki czemu więcej osób dowiedziałoby się o Miłoszku Kościelniaku. Dzięki maratonowi Zumby na konto malucha wpłynęło ponad 5 tys. zł.

Ten piknik przejdzie bez wątpienia do historii Brodów i często będzie się do niego wracać wspomnieniami. Dzięki zaangażowaniu całej lokalnej społeczności w czasie pikniku charytatywnego „Budzimy śpiącą królewnę" zebrano 42756zł, 40€, 50$. Pieniądze zostaną przeznaczone na rehabilitację Dominiki Kosek, która po operacji jest w śpiączce.

Zuzia Klimczyńska jest jeszcze taka maleńka, a już tyle przeszła. Przed nią i rodzicami jeszcze wiele pracy w drodze do zdrowia. Jednak potrzebują naszego wsparcia.

poniedziałek, 20 luty 2017 07:02
Published in SPORT

Dziewczyna z Andrychowa, chłopak z Wadowic będą wspierać dzieci chorujące na serce. Swoją pasją do biegania chcą zarazić także innych, zwłaszcza, że impreza na którą zapraszają ma szczytny cel i może być naprawdę... niesamowita.

Alicja Szpilka z Kleczy Górnej w wyniku ciężkiej choroby straciła nogę. Ludzie dobrej woli postanowili pomóc jej w zakupie kosztownej, nowoczesnej protezy. Cały czas brakuje sporej sumy, dlatego organizowana jest impreza charytatywna. Wpadnijcie!

Co to będzie się działo! Trzy dni koncertów, liczne licytacje, imprezy okolicznościowe, a wszystko dla poszkodowanego w wypadku strażaka z Paszkówki. W filmie promocyjnym wystąpiło naprawdę wiele osób wspierających akcję!

Trwa walka o zdrowie i życie Pauliny Tomskiej ze Spytkowic. Kobieta choruje na zespół Devica i ma już za sobą pierwszą z terapii leczniczych w Bangkoku. Potrzebny jest jednak następny wyjazd, a to ogromny koszt nie do udźwignięcia dla chorej i jej rodziny.