Czy unijne przepisy zniszczą więzi emocjonalne, które rodziły się przez lata? Urzędnicy uznali, że dom opieki nad niepełnosprawnymi sióstr nazaretanek jest przepełniony. 20 pacjentek opuści placówkę?

Około dwadzieścia ciężko schorowanych i upośledzonych pacjentek będzie musiało w tym roku opuścić Dom Pomocy Społecznej przy ulicy Lwowskiej prowadzony od 54 lat przez zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu.
Wszystko przez przepisy unijne i rozporządzenia Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Urzędnicy żądają od DPS-ów w całym kraju „dostosowania placówek do standardów unijnych”. Problem w tym, że rząd nie dał takim placówkom, jak DPS w Wadowicach żadnych szans, by te standardy spełnić. Po prostu DPS nie otrzymały na to dodatkowych pieniędzy.
W przypadku Wadowic problemem jest między innymi powierzchnia. Zdaniem urzędników wadowicki DPS przy Lwowskiej jest przepełniony. Przebywa tutaj 63 pensjonariuszek, tymczasem miejsca według nowych przepisów jest zaledwie dla 43 osób. Wojewoda małopolski Stanisław Kracik przedłużył dla wadowickiej placówki czas dostosowania do standardów unijnych do końca tego roku.
Siostry aby spełnić wymogi musiałyby powiększyć powierzchnię DPS, postawić nowe budynki, dobudować skrzydło ośrodka, zwiększyć liczbę sal, w których mieszkają pensjonariuszki. Ale zakonu na to nie stać. To wydatek około pięciu milionów złotych.
Nazaretanki z pokorą przyjęły informację od wojewody i szukają wyjścia z sytuacji. Od wielu lat bohatersko opiekują się swoimi pensjonariuszkami i jak twierdzą zrobią wszystko, by uratować każdą z nich prze wyprowadzką. Dla wielu z nich dom przy Lwowskiej jest prawdziwym domem i czują się tutaj jak u siebie. Razem z nazaretankami stanowią swoistą rodzinę. Nagłe pozbycie się dwudziestu osób z DPS będzie dla pacjentek wielkim szokiem emocjonalnym.
„Nie wyobrażam sobie tego. Będę musiała wybierać, którą z wychowanek odesłać do nieznanego jej miejsca. Są panie, które mieszkają tu od początku lat sześćdziesiątych. Nasz ośrodek jest jedynym domem, jaki znają” – twierdzi siostra Krystyna Maciążek, kierownik wadowickiego DPS przy ulicy Lwowskiej.
W ośrodku dla niepełnosprawnych żyją osoby w wieku od sześciu do 60 lat. Dla urzędników emocjonalny związek pacjentek z miejscem ich dotychczasowego pobytu nie ma najmniejszego znaczenia.
Liczą się jedynie przepisy, a ten mówią jasno, że jeśli siostry nie spełnią wymogów do końca grudnia 20 pensjonariuszek będzie musiało poszukać sobie miejsca, gdzie indziej i wynieść się z Wadowic. Tylko gdzie? Skoro „ochronka” w Wadowicach to jedyne miejsce w okolicy na kobiet niepełnosprawnych z porażeniami mózgowymi, autyzmem, zespołem Downa i padaczką.
(mp)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Komentarze
(26)
...
Parafianka komentuje -7
Od samego początku śledze komentarze do tego artykułu.Przerażające jest to...jak wiele w niektórych z nich jadu i nienawiści!!!Oczywiście łatwo pod osłoną anonimowości być tak ''wylewnym''Tylko czy to jest godne??Uczciwe??Nie sadze aby Wadowicki DPS rządził sie swoimi prawami,jak każda tego typu placówka,instytucja podlega kontroli!!!Czy jest prowadzana przez zgromadzenie,czy też przez osoby świeckie!!Nic nie można załatwić,bez udokumentowania ,zaksięgowania,rozliczenia!!Każdy zakup musi być podparty fakturą!!!Moi drodzy,a może każdy z nas się jakoś dołoży??Na miare swoich możliwości.Może znamy osoby,firmy,instytucje....które warto było by zainteresować tą sprawą???Dla nas...to tak niewiele,a dla nich''być albo nie być''I mam tutaj na myśli przede wszystkim podopieczne tego domu!!! P.S.Drogie Siostry jesteście Wielkie!!!Błogosławieństwa Bożego życze w dalszej posłudze.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
Przyjaciel komentuje -7
Uważam że niesprawiedliwie pani ocenia Siostry. Znam wiele Sióstr które wyjechały i żadna z nich nie mowi o zakładzie karnym. Te Siostry dziękują Bogu za czas Wadowic, przecież każda z nich wie że nie mają stalego miejsca. Każda placówka jest dla Sióstr miejscem realizowania Woli Bożej, są szczęśliwe wiedzą że tak jest idą tam gdzie jest potrzeba. Zmiany są wpisane w życie Sióstr. Proszę nie oceniać, jezeli już trzymać się tematu, który jest poruszany w artykule. Pozdrawiam
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
no tak....
jaskółka komentuje +8
oj ludzie ludzie, a życie tak szybko płynie..... a każdy stanie przed Bożym Sądem i odpowie za swoje czyny
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
@wadowiczanka2
Olga Bałys komentuje +2
Moim zdaniem nazaretanki niczego nie muszą nikomu udowadniać. Myślę, że wadowiczanie powinni im jakoś pomóc. Nie wiem, każdy w ramach swoich potrzeb. A najlepiej dobrym słowem Dla mnie siostry były i są przykładem codziennego bohaterstwa. Takiego czystego, zwykłego i po ludzku.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
Czytająca komentuje +4
Musi się dziać naprawdę źle u tych Nazaretanek, skoro sprawa standaryzacji wywołała takie emocje, niezupełnie związane z sednem sprawy. Może więc władze Kościelne powinny bliżej przyjrzeć się Nazaretankom, tak jak kiedyś Betankom. Tu też działa chyba diabeł!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
do Alik nie kot
władek komentuje -10
ochronka to tylko symbol dobroci czy prawdziwa dobroć bo to dwie różne sprawy
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Afera tym razem DPSowska
Czytający komentuje +16
No i mamy dwie strony medalu. Zacznijmy od tego, że najłatwiej pozyskiwać środki i gospodarować nimi (nie zawsze rozsądnie) pod przykrywką zacnej opieki i niepojętego niesienia pomocy. Tym bardziej jeśli nie czuje się nad sobą "bata" zmuszającego do wyjaśnienia każdego brakującego grosika. Z wypowiedzi "Krystyny_S" wynika, że z taką sytuacją można mieć do czynienia i w tym przypadku. To ta jedna strona medalu - druga "OPIEKUNKI" i zaczyna nam się zabawa. "Opiekunka" skoro piszesz, że "Krystyna_S" musiała pracować bardzo dawno temu, to jak Ci się wydaje skąd zna szczegóły "łóżka wodnego", tym właśnie pierwszym zdaniem Swojej wypowiedzi stajesz się mało wiarygodną komentatorką tematu, ewentualnie na bardzo stronnicze i instrumentalne podejście do tematu.
"Opiekunka2" chyba nie chce ujawnić w swojej wypowiedzi żadnych konkretnych szczegółów, nie próbuje bronić "dobre" imienia stowarzyszenia tylko objęła strategię ataku na wypowiedź "Krystyny_S" takie zachowanie również jest instrumentalne i mało skuteczne. "Opiekunka nr 2" - same pochlebstwa i nic więcej - bezpiecznie ale podejrzanie. Moi drodzy proszę więcej szczegółów, więcej konkretów. Temat naprawdę może zrobić się ciekawy, toż to może mieć nawet miano kolejnej afery, co prawda nie politycznej a tym razem Nazaretańskiej.
Jedno jest pewne, gdzie są pieniądze i to konkretne pieniądze, zapomina się o ślubach, przysięgach, umowach - nie ma się co oszukiwać taka jest prawda i nie ważne, czy to "SIOSTRA DYREKTOR" czy też "OJCIEC DYREKTOR". Pieniądz ma to do siebie, że każdemu przewróci w głowie.
Co do warunków lokalowych i doprowadzenia ich do wymogów unijnych, to nie rozumiem w ogóle całego zamieszania. Skąd nagle pokazało się zaskoczenie i nagle administracja DPSu przejrzała na oczy, nawet w więzieniu już dawno zapewniono każdemu "pensjonariuszowi" 3m2 a tu nagle wielka panika bo "warunki niegodziwe". Wychodzi na to, że wcześniejsze ustalanie ilość pensjonariuszy w DPSie miało podłoże czysto ekonomiczne i nie do końca przemyślane, mało tego teraz zapewne administracja DPSu zrobi z siebie ofiarę i pokaże jakie to władze są złe bo chcą odchudzić "ochronkę". Zaczną się ubolewania, narzekania, czekjać tylko na wywieszone flagi i pikietarz na przejściu dla pieszych. Idąc dalej zapewne nikt z administracji DPSu nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za niezapewnienie odpowiednich warunków dla podopiecznych (cały czas pisząc o warunkach mam na myśli zachowanie metrażu) bo przecież robią to bezinteresownie dla dobra potrzebujących i na Chwałę Bogu.
Drogie Siostry zajmijcie się tym co ślubowałyście (pracujcie za przysłowiowy wikt i opierunek) same taki los obrałyście a rządzenie i finansowe (pieniądz to przecież szatan i kusiciel) zostawcie pracownikom cywilnym, których zawsze będzie można pociągnąć do odpowiedzialności za niegospodarność. Wy Siostry na pewno w ten sposób swoje obowiązki spełniłybyście rzetelnie, bo z głębi sera, przekonania i wyboru były by pełnione. Świeccy pracownicy również swą praco-służbę wykonywali by solidnie i bez jakich kolwiek podejrzeń o przekręty, bo miecz sprawiedliwości czuli by nad sobą.
Długi ten komentarz, ale płynący z głębi serca, za pewnie będzie miał wielu krytyków. bo w końcu w świętym mieście żyjemy, ale wszyscy dobrze znają przysłowie "najciemniej pod latarnią" i obym był złym prorokiem , ale w każdej plotce coś prawdy jest, tak ten świat już jest skonstruowany, że są winni i "winniejsi" ;-))
"Opiekunka2" chyba nie chce ujawnić w swojej wypowiedzi żadnych konkretnych szczegółów, nie próbuje bronić "dobre" imienia stowarzyszenia tylko objęła strategię ataku na wypowiedź "Krystyny_S" takie zachowanie również jest instrumentalne i mało skuteczne. "Opiekunka nr 2" - same pochlebstwa i nic więcej - bezpiecznie ale podejrzanie. Moi drodzy proszę więcej szczegółów, więcej konkretów. Temat naprawdę może zrobić się ciekawy, toż to może mieć nawet miano kolejnej afery, co prawda nie politycznej a tym razem Nazaretańskiej.
Jedno jest pewne, gdzie są pieniądze i to konkretne pieniądze, zapomina się o ślubach, przysięgach, umowach - nie ma się co oszukiwać taka jest prawda i nie ważne, czy to "SIOSTRA DYREKTOR" czy też "OJCIEC DYREKTOR". Pieniądz ma to do siebie, że każdemu przewróci w głowie.
Co do warunków lokalowych i doprowadzenia ich do wymogów unijnych, to nie rozumiem w ogóle całego zamieszania. Skąd nagle pokazało się zaskoczenie i nagle administracja DPSu przejrzała na oczy, nawet w więzieniu już dawno zapewniono każdemu "pensjonariuszowi" 3m2 a tu nagle wielka panika bo "warunki niegodziwe". Wychodzi na to, że wcześniejsze ustalanie ilość pensjonariuszy w DPSie miało podłoże czysto ekonomiczne i nie do końca przemyślane, mało tego teraz zapewne administracja DPSu zrobi z siebie ofiarę i pokaże jakie to władze są złe bo chcą odchudzić "ochronkę". Zaczną się ubolewania, narzekania, czekjać tylko na wywieszone flagi i pikietarz na przejściu dla pieszych. Idąc dalej zapewne nikt z administracji DPSu nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za niezapewnienie odpowiednich warunków dla podopiecznych (cały czas pisząc o warunkach mam na myśli zachowanie metrażu) bo przecież robią to bezinteresownie dla dobra potrzebujących i na Chwałę Bogu.
Drogie Siostry zajmijcie się tym co ślubowałyście (pracujcie za przysłowiowy wikt i opierunek) same taki los obrałyście a rządzenie i finansowe (pieniądz to przecież szatan i kusiciel) zostawcie pracownikom cywilnym, których zawsze będzie można pociągnąć do odpowiedzialności za niegospodarność. Wy Siostry na pewno w ten sposób swoje obowiązki spełniłybyście rzetelnie, bo z głębi sera, przekonania i wyboru były by pełnione. Świeccy pracownicy również swą praco-służbę wykonywali by solidnie i bez jakich kolwiek podejrzeń o przekręty, bo miecz sprawiedliwości czuli by nad sobą.
Długi ten komentarz, ale płynący z głębi serca, za pewnie będzie miał wielu krytyków. bo w końcu w świętym mieście żyjemy, ale wszyscy dobrze znają przysłowie "najciemniej pod latarnią" i obym był złym prorokiem , ale w każdej plotce coś prawdy jest, tak ten świat już jest skonstruowany, że są winni i "winniejsi" ;-))
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
W odpowiedzi do.... Siostry
Rybka komentuje +14
Gdyby nasze sumienie miało tak wyglądać, to byłoby już z nami, jako katolikami, bardzo bardzo źle! Siostry nie są święte, a często osobom świeckim bliżej jest do Pana Boga, niż zakonnicom. Znam zakonnice i wiara, przestrzeganie przykazań, prawdziwe dobro drugiego człowieka, nie są ich mocną stroną. Trzeba przyznać, że zdarzają się wyjątki, ale te wyjątki uciekają z Wadowic.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Siostry
Alik nie kot komentuje -3
Siostry nazaretanki to sumienie tego miasta.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Miłuj bliźniego swego aż spadnie ostatnia koszula z niego
opiekunka nr 2 komentuje -13
Z pełnym szacunkiem dla sióstr Nazaretanek, należy się im cześć i chwała, że mimo władzy s. przełożonej przeżywają to wszystko w Bogu. W szczególności szacunek dla siostry, która sama dba o ogród, przechodząc koło ogrodzenia wiele razy widziałam ją samą z taczkami. Przecież ona ma z 80 lat i w imię miłości nikt jej nie pomaga. Co mogą zrobić siostry, skoro przysięgały całkowite posłuszeństwo? Wyjątkiem była siostra, która długie lata służyła w Kościele Parafialnym. Była tak kochana przez "bliskich", że zmarła zamykając się samotnie w celi.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
ja komentuje +4
A ja mam radę: może poseł Kowal pomoże? Trzeba zainteresować go tym tematem!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
W odpowiedzi.....drogiej Krystynie_S
opiekunka2 komentuje -14
To żenujące....osoby zorientowane...wiedzą kim pani jest...pani Krystyno_S!!!Osobistej rozgrywki ciąg dalszy...Gdzie jeszcze napiszesz??...Ty nie krzywdzisz Sióstr Nazaretanek...chociaż wystawiasz im niepochlebne opinie...Ty krzywdzisz te dzieciaki...bo to one maja najwięcej do stracenia...Łatwo stawiać zarzuty....i być anonimowym...Skończ już i wstydu oszczędz!!!Sobie!!!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Do pseudo Krystyny
BEZSTRONNA komentuje -13
Czy osoba podpisująca się jako Krystyna_S.szkaluje opinię zakładu i dobre imię Siostry Dyrektor!!! Teraz chodzi wyłącznie tylko o dobroć i bezpieczeństwo naszych podopiecznych. Niech każdy włoży tyle serca i pracy co Siostra Dyrektor! A jak ta osoba jest odważna pisząc powyższy tekst to niech się przedstawi z imienia i nazwiska!!!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Wiem, bo jestem
Opiekunka komentuje -9
Z całym szacunkiem Pani Krystyno, ale to co Pani napisała w komentarzu to kompletne bzdury. Zupełnie nic się nie zgadza z tym, co jest naprawdę. Jeśli Pani pracowała w tym DPSie to chyba bardzo dawno temu. Mogę o tym zaręczyć, bo aktualnie tam pracuję. Po pierwsze nie ma żadnego zastraszania pracowników. Po drugie łóżko wodne, o którym Pani pisze jest dostępne dla KAŻDEJ podopiecznej, gdyż jest elementem wyposażenia Sali Doświadczania Świata, która to sala jest dla podopiecznych miejscem terapii, wyciszenia i zrelaksowania się. Są w niej codziennie prowadzone zajęcia. Wiem, bo sama tam zabieram moje podopieczne i zapewniam, że z łóżka wodnego też korzystamy! Po trzecie jedzenie...hmm zapewniam, że niejedno dziecko w normalnej rodzinie nie ma tak bogatej, urozmaiconej diety jak mieszkanki. Codziennie jest coś innego, oprócz głównych dań (śniadanie, obiad i kolacja-dla jasności) są desery, słodycze, owoce, soki. Jedzenie jest zawsze świeże i bardzo dobre. Po czwarte niedawno zatrudniona została druga rehabilitantka. Dziewczyny mają terapię, rehabilitacje, a w czasie wolnym mnóstwo dodatkowych zajęć na świetlicy. O tym jak jest można się łatwo przekonać odwiedzając nasz Dom. Zgadzam się, że trzeba jeszcze wiele zrobić by było jeszcze lepiej, dlatego też podjęliśmy się rozbudowy naszego Domu. Wszyscy chcemy dobra naszych mieszkanek. Dlatego trudno nam sobie wyobrazić nawet sytuację, w której część z nich będzie musiała się wyprowadzić.
Pani słowa są bardzo krzywdzące dla nas-pracowników świeckich, dla sióstr, które z takim oddaniem tam pracują, a także dla naszych mieszkanek. Ja także bardzo chętnie coś więcej napiszę o tym jak ważne jest by DPS nadal istniał i jak ważne jest to miejsce dla podopiecznych, ich rodzin i dla całego miasta.
Pani słowa są bardzo krzywdzące dla nas-pracowników świeckich, dla sióstr, które z takim oddaniem tam pracują, a także dla naszych mieszkanek. Ja także bardzo chętnie coś więcej napiszę o tym jak ważne jest by DPS nadal istniał i jak ważne jest to miejsce dla podopiecznych, ich rodzin i dla całego miasta.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
wadowice
maja komentuje +0
niby papieskie miasto a dba sie tylko o "cukiernie". to co robią siostry i inne osoby to wielkie poswięcenie. zycze duzo siły i wytrwałości.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
zygmunt komentuje +3
nowiadomo że jako gap jak tam ci pacjenci mają naprawdę
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
kola komentuje +3
Chcieliście tej pieprzonej Unii, no to ją macie ...
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
w jakim sensie
niep komentuje +0
jako pacjent ?
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
?
Zygmunt komentuje +0
Był ktoś z Was w tym DPS-ie?
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
głupie przepisy????
obserwator... komentuje +12
...i znów zaściankowi Polacy wiedzą lepiej... a może ktoś z szanownych krytyków tej decyzji uwolni wreszcie logikę w myśleniu i zastanowi się zanim napisze bzdury?
1. po pierwsze: skąd się biorą normy określające ilość przypadających metrów kwadratowych na pensjonariusza/pacjenta? i co w tym jest liczone?
2. po drugie: jeśli pacjenci (prawda, że inaczej brzmi niż: "pensjonariusze"- wszak są to osoby chore!) mają godnie i we właściwych warunkach przebywać w DPS za pobyt których właściciele placówki biorą "ciężkie" (choć to pojęcie względne) pieniądze to może niekoniecznie muszą tłoczyć się w przepełnionych salach na dodatek "korzystać" z takich "atrakcji" jak np. skromne i niewystarczające jak na współczesne warunki toalety, czy łazienki?
3. no i sprawa oczywista: jeśli przepełnienie wynosi circa 50% licząc powierzchnię, to ile w takim razie brakuje obsługi, żeby osoby chore mogły godnie znosić swoje cierpienie?
4. Wadowice MUSZĄ być symbolem na każdym kroku - wszak to taki Winkelried Miast Polskich i wszystko tu ma inny wymiar, nawet przepisy obowiązujące większość naszego kontynentu
...to tak (przepraszam za porównanie, ale proszę, bez złych skojarzeń) jak np. z przepisami o ochronie środowiska: palić śmieci w piecach, czy kotłach C.O. albo innych ogniskach nie wolno, wszyscy wiedzą dlaczego, ale u nas... co tam - my, Polacy wiemy swoje, a potem - choroby (raki, uczulenia, zatrucia)... ale jest wygodne tłumaczenie: Bóg tak chciał...
...
1. po pierwsze: skąd się biorą normy określające ilość przypadających metrów kwadratowych na pensjonariusza/pacjenta? i co w tym jest liczone?
2. po drugie: jeśli pacjenci (prawda, że inaczej brzmi niż: "pensjonariusze"- wszak są to osoby chore!) mają godnie i we właściwych warunkach przebywać w DPS za pobyt których właściciele placówki biorą "ciężkie" (choć to pojęcie względne) pieniądze to może niekoniecznie muszą tłoczyć się w przepełnionych salach na dodatek "korzystać" z takich "atrakcji" jak np. skromne i niewystarczające jak na współczesne warunki toalety, czy łazienki?
3. no i sprawa oczywista: jeśli przepełnienie wynosi circa 50% licząc powierzchnię, to ile w takim razie brakuje obsługi, żeby osoby chore mogły godnie znosić swoje cierpienie?
4. Wadowice MUSZĄ być symbolem na każdym kroku - wszak to taki Winkelried Miast Polskich i wszystko tu ma inny wymiar, nawet przepisy obowiązujące większość naszego kontynentu
...to tak (przepraszam za porównanie, ale proszę, bez złych skojarzeń) jak np. z przepisami o ochronie środowiska: palić śmieci w piecach, czy kotłach C.O. albo innych ogniskach nie wolno, wszyscy wiedzą dlaczego, ale u nas... co tam - my, Polacy wiemy swoje, a potem - choroby (raki, uczulenia, zatrucia)... ale jest wygodne tłumaczenie: Bóg tak chciał...
...
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Artykuł bez błędów - to artykuł... stracony!
przechodzień (zdegustowany) komentuje +0
1. "Przebywa tutaj 63 pensjonariuszek...".
2. "... by uratować każdą z nich prze wyprowadzką...".
3. "W ośrodku dla niepełnosprawnych żyją osoby w wieku od sześciu do 60 lat".
4. "... 20 pensjonariuszek będzie musiało poszukać sobie miejsca, gdzie indziej i wynieść się z Wadowic".
Brawo dla "mp" - utrzymuje swój stały, wysoki poziom...
2. "... by uratować każdą z nich prze wyprowadzką...".
3. "W ośrodku dla niepełnosprawnych żyją osoby w wieku od sześciu do 60 lat".
4. "... 20 pensjonariuszek będzie musiało poszukać sobie miejsca, gdzie indziej i wynieść się z Wadowic".
Brawo dla "mp" - utrzymuje swój stały, wysoki poziom...
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
A może by tak odchudzić więzienie
dawid63 komentuje +11
tam dopiero kasa leci na biedaków
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
igor komentuje +14
a może by tych ministrów z bożej łaski odchudzić
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Ochronka
Alik nie kot komentuje +17
Ochronka to symbol dobroci w Wadowicach i nie powinno się im robić krzywdy głupimi przepisami. Siostrom życzę wytrwałości.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane
| < Poprzednia | Następna > |
|---|














SIE ZLITUJE NAD MIESZKAŃCAMI ABY NIE O...
Niewygodne wypowiedzi nadal znikają!!!