wadowice 24.pl

Rozmiar tekstu
  • Powiększ czcionkę
  • Przywróć standardową
  • Pomniejsz czcionkę
Start Wydarzenia Ludzie Magda walczy o zdrowie. Pomożecie?

Magda walczy o zdrowie. Pomożecie?

Email Drukuj
Magda Szczerbik od 16 lat walczy o swoje zdrowie. Choruje na stwardnienie rozsiane. To ciężka choroba, ale Magda się nie poddaje. Ma kochająca rodzinę i przyjaciół, którzy chcą jej pomóc.

Magda Szczerbik (32 l.) to sympatyczna wadowiczanka, która dla wielu swoich znajomych jest prawdziwą bohaterką. Dziewczyna od 16 lat walczy z chorobą, która sieje spustoszenie w jej organizmie.

"Od 1993 roku choruję na Stwardnienie Rozsiane w skrócie SM. Jest to dziwna choroba, która atakuje ludzi w różnym wieku bez żadnego ostrzeżenia i przyczyny. Mnie dopadła w wieku 16 lat i nie pozwoliła zrealizować wielu marzeń i planów. Pomału niszczy mój organizm od środka pchając na wózek inwalidzki. Wiem, że wiele osób powie nie poddawaj się, walcz ale ja czasami nie mam już siły" - zdecydowała się o sobie napisać Magda Szczerbik.

Od wielu lat Magdzie pomaga przejść przez trudy choroby kochająca rodzina i przyjaciele. Teraz Magda zdecydowała się opowiedzieć o swojej chorobie nam wszystkim, a koleżanki i przyjaciółki postanowiły zroganizować dla niej koncert charytatywny w klubie Bowling w Wadowicach (godz. 17, niedziela 27.12).

Wystąpią na nim zespół Brave, Duży Ptak oraz Różowa Pantera Band. Gościem specjalnym będzie Sebastian Wątroba z serialu telewizyjnego W11.Będzie się więc działo, a najwazniejsze jest, że całkowity dochód z koncertu zostanie przekazany na leczenie Magdaleny Szczerbik.
Owszem płakałam, jak usłyszałam tę diagnozę ale szybko wytarłam łzy i z jeszcze większym zapałem wzięłam się do nauki. Może to głupie, ale...

(mp)


>> Przeczytaj opowieść wadowiczanki:

Niestety ja w nic się nie wstrzeliłam
Na początku po pierwszych objawach, czyli zdrętwieniu lewej ręki i twarzy tzw.rzucie, wizycie u lekarza i kilku tabletkach (nawet nie wiedziałam, że były to sterydy-ENCORTON, bo lekarz nie powiedział mi co podejrzewa) wszystko wróciło do normy i wg mnie było OK.

Była to koncówka 3-klasy liceum więc wszystkie dolegliwości zrzucałam na stres przed zbliżającą się nieuchronnie maturą i ciężkie przedmioty w liceum. Pamiętam tylko, że miałam problemy z szybkim pisaniem, chodzeniem i bieganiem za piłką na boisku szkolnym toteż lekarz napisał mi zwolnienie z ćwiczeń gimnastycznych. On już wiedział co mi jest bo wysłał mnie na rezonans magnetyczny (wtedy tylko taki był w Warszawie) który potwierdził jego przypuszczenia.

Natomiast mi nic nie mówiły dziwne nazwy przy zdjęciu. Był początek stycznia a więc przygotowania do studniówki i końca 4-tej klasy w szkole średniej. Trzeba było popoprawiać oceny, żeby na świadectwie maturalnym nie było niepotrzebnej trójki czy "pały" więc znów stres i kolejny rzut pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego.

Znów tabletki i na studniówkę można było iść i tańczyć do białego rana!!! A teraz czas nieubłagalnie biegł i nastała MATURA. Miałam tabletki, które zostały mi po ostatnim rzucie więc gdy tylko czułam się troszku bardziej słaba łykałam je sobie myśląc to jakiś cudowny lek, który mnie podnosi do pionu i tak dotrwałam do końca Liceum, lecz teraz kolejny problem gdzie złożyć papiery na studia.

Wybrałam Politechnikę Krakowską Wydział Ochrony Środowiska i wprawdzie lekarz przestrzegał mnie bym czasami nie stykała się z chemikaliami to nadal nie powiedział dlaczego mam tego nie robić. Żyłam w "błogim stanie" niepewności co mi jest. Zaczęły się studia i I semestr na PK i znów m.in. zajęcia z aerobiku na w-f. Nie dałam rady wciąż skakać więc poradzono mi iść do akademickiej przychodni i ze swoimi wynikami zgłosić się na komisję w celu zwolnienia z zajęć.

Poszłam, zwolnienie otrzymałam, ale i też skierowanie do przychodni, gdzie był lekarz rehabilitant, który nie owijając w bawełnę powiedział : No bo wie pani to jest stwardnienie rozsiane, więc ja proponuję wieczorne zabiegi na basenie.

W tym momencie zawalił mi się świat, bo przypadkiem w czasie wakacji oglądam film o kobiecie chorej na SM i wiedziałam co ta paskudna choroba może zrobić z człowiekiem! Ja jednak zgrywałam przed całym światem twardą, nieugiętą i silną.

Owszem płakałam, jak usłyszałam tę diagnozę ale szybko wytarłam łzy i z jeszcze większym zapałem wzięłam się do nauki. Może to głupie, ale właśnie dzięki silnemu stresowi byłam w stanie pokonywać przeszkody i to nic, że czasem śmiano się, że nie podbiegam do odjeżdżającego autobusu albo idę wolnym krokiem, ale to nic.

Teraz wiem, że to nie było dla mnie i te ciągłe stresy, niekończące się zaliczenia z każdego przedmiotu pomału mnie wykańczało ale nie poddawałam się, byłam silna duchem . Zaliczyłam I rok oraz praktyki w Mszanie Dolnej ale już wtedy zaczynało pojawiać się pytanie czy dobrze robię brnąc dalej by uczyć się na Politechnice. Zaliczyłam prawie cały III semestr bo chyba bez 1-go egzaminu i poszłam na urlop zdrowotny.

Niestety jestem niezdecydowana więc od października zamiast trochu zrzucić ciężarów z barków jeszcze dołożyłam zapisując się na drugą uczelnię Wyższą Szkołę Zarządzania i Bankowości i wydawało mi się, że dam radę. Niestety nie dałam. Musiałam pożegnać się z Polibudą i poznanymi tam osobami i spokojnie studiować na Jednej Uczelni. Jednakże zaczęły się coraz większe problemy zdrowotne.

Mieszkałam w akademiku w Krakowie, więc tu poszukałam nowego specjalisty, który pracuje w szpitalu. Trochu z pomocą znalazłam Poradnię dla Chorych na stwardnienie rozsiane w Krakowie, a w niej lekarza-neurologa.

Była i nadal jest to pani dr Anna R. Ordynator szpitala Żeromskiego. Zaczęłam przyjmować wlewy comiesięczne Sandogobuliny. Trwało to przez dwa lata. Po przyjęciu pierwszego wlewu czułam się wspaniale. Przetańczyłam całe wesele koleżanki i mogłam nawet podskakiwać w tańcu. Niestety po kolejnych wlewach byłam coraz słabsza.

Toteż lekarz po 2 latach zaproponowała mi inny testowany wówczas preparat - Betaferon. Zażywałam go ponad 2 lata i niestety musiałam skończyć, ponieważ wówczas nie był on refundowany przez NFZ, a zwyczajnie oszczędności rodziców się skończyły. Myślę, że gdyby wówczas była ta możliwość skorzystania z 1% byłabym w lepszym stanie niż obecnie jestem, bo czułam się zdecydowanie lepiej.

Choroba jakby trochu się zatrzymała i nie było rzutów !

Teraz od chyba 2 czy 3 lat jest taka możliwość by przekazać konkretnej osobie ten 1% , a nie tylko jakiejś fundacji. Mamy 21 wiek i badania wciąż trwają nad tą chorobą i teraz niedawno wynaleźli Tisabri. Po raz pierwszy jest to nazwane lekiem. Biorę go ale znowu nie jest refundowany przez państwo i dlatego muszę szukać pieniędzy i sponsorów.

Dzięki zaangażowaniu wszystkich znajomych przy zbieraniu plastikowych nakrętek i koncercie przygotowanym przez dziewczyny oraz mojej przedsiębiorczej koleżanki myślę, że uda mi się uzbierać kasę choćby na 1 dawkę.

Zrobiło mi się smutno i mokro pod oczami, kiedy to pewna lekarka kiedyś powiedziała mi, że trzeba wiedzieć, kiedy się urodzić tudzież rozchorować by trafić w najlepszy czas:. Refundacji, odkrycia lekarstwa itp.

Niestety ja w nic się nie wstrzeliłam i nie poszłam już do tej lekarki!

>> Magdalena Szczerbik

 


Napisz do NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Komentarze (16)add
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
Pomoc dla Magdy - www.pomocdlamagdy.info Angie komentuje +0
W imieniu Magdaleny dziękuję za życzliwe słowa otuchy i ZAPRASZAM na oficjalną stronę Magdaleny WWW.POMOCDLAMAGDY.INFO , gdzie znajdą Państwo historię Magdy. nr konta oraz informacje na temat akcji NAKRĘTKA.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
31 - 01 - 2010
Terapeuta E. komentuje +0
ma.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 01 - 2010
KOnto Andre komentuje +0
A czy ma ktoś jakiś namiar nr konta lub cos aby mozna było wesprzeć Magde?

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 01 - 2010
Głpui Janusz komentuje +1
czy naiwni? Chciał chłopina (terapeuta, haha!) wyjść na zamożnego mieszczanina, ale wiadomo, że najmniej mleka daje krowa, która najgłośniej ryczy...
Ja swoje dałem, i za Magdę trzymam kciuki! :)
Będzie dobrze!

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
11 - 01 - 2010
Właśnie, Ehehe komentuje +0
terapueto, przelałeś 100 zł?

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
10 - 01 - 2010
Czy I. komentuje +0
terapeuta przelał 100 zł?

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
07 - 01 - 2010
Kilka słów Berenike komentuje +1
Pozdrowienia dla Magdy i słowa uznania za jej walkę z chorobą.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
05 - 01 - 2010
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. klip komentuje +1
Trzymaj się bo tylko tyle mogę ci doradzić -25 lat z SM

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
29 - 12 - 2009
Nie daj się:) JS komentuje +1
Madzia masz fantastycznych przyjaciół, byłam na koncercie-bardzo mi się podobało:) Z całego serca życzę Ci poprawy stanu zdrowia i nie spotykania na Twej drodze ludzi, którzy odbierają nadzieję. Wierz i miej nadzieję a będzie dobrze. Jest wokół Ciebie mnóstwo ludzi, którym bardzo na Tobie zależy (widziałam). Powodzenia:)
PS. Mam nadzieję że zebrane pieniążki wystarczą na leczenie.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
28 - 12 - 2009
W imieniu Magdaleny dziękuję za życzliwe słowa otuchy i ZAPRASZAM na oficjalną stronę Magdaleny WWW.POMOCDLAMAGDY.INFO , gdzie znajdą Państwo historię Magdy oraz informacje na temat akcji NAKRĘTKA.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 12 - 2009
:) osiedlowa komentuje +1
Chciałam zapytać komu można oddać plastikowe nakrętki żeby Ci pomóc ??
Bo słyszałam o tej akcji i trochę ich mam ... Można też zorganizować ich zbiórkę ...Żeby szybciej zebrać potrzebną ilość :)
Życzę wytrwałości !!!!

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 12 - 2009
trzymam za Ciebie!! krystyna. komentuje +2
tak juz jest ze jak jest artykul o czyims nieszczesciu chorobie czy tragedii-wielu ludzi czyta ale trudno im napisac jakikolwiek komentarz.piszę -ze artykul o nieszczesciu, w tym wypadku Magdy-jest szczery poparty jej opowiescia o szkole studiach, zyciu i radzeniu sobie.Wszyscy cwaniacy -widzac i czytajac tekst z glebi serca , wspolczuja , ale nie napisza nic.Ludzie , ktorzy podziwiaja Magde i dobrze Jej zycza -ale -nie znaja Jej-tez maja trudnosci ze skleceniem slow otuchy, wiary , nadziei i zyczeniami powodzenia.Wiec Magda -:))-jesli to czytasz -wiedz , ze zycze Ci wiary w spelnienie Twoich marzen, prosb i pragnien.Ciesze sie-ze jestes otoczona ludzmi, ktorzy szczerze Ci pomagaja i wspieraja w tej walce.Zycze ,aby lekarstwo -wydobyte spod ziemi:)-znalazlo sie.Wierze , ze tak bedzie:)) Organizacja koncertu jest wspanialym pomyslem.Niech 2010 rok bedzie szczesliwym dla Ciebie , Twoich bliskich i Twoich przyjaciol:))

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 12 - 2009
i jeszcze jedno emilka2000 komentuje +1
Acha. Madziu walcz. Nie poddawaj się. Na pewno jest dla kogo żyć.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 12 - 2009
Brawo emilka2000 komentuje +0
A tak w ogóle to szykuje się fajna impreza.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
27 - 12 - 2009
tak już jest chora komentuje +3
Ja też jestem chora, tyle ze nie na SM,ale całkowicie cie rozumiem i jestem z tobą,wkurza mnie czasem brak akceptacji ze strony ludzi i rodziny ale widocznie tak musi już byc.Zyczę ci powodzenia i abyś osiągnęła to co sobie zamierzyłaś.Ja już bardzo wiele osiągnęłam ale tylko dzięki ciężkej pracy i wytrwałości POWODZENIA

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
26 - 12 - 2009
Trzymaj się! Alik nie kot komentuje +2
Fakt, życie jest niesprawiedliwe. Nie wiem co powiedzieć. Powodzenia.

Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
26 - 12 - 2009
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane

busy
 
KEN Kalwaria

}} Sonda na czasie

Czy rozbudowa szpitala w Wadowicach poprawi jego funkcjonowanie?
 
JanMaj

}} Polecamy oferty

 

Paradise: Smaki, jakich nie zapomnicie

Od początku maja w Wadowicach, przy rynku, kusi gości swoimi smakami nowa pizzeria Paradise. Restauracja zaprasza na niepowtarzalne nigdz...

 

Odśwież swoją fryzurę na wiosnę

Po długiej i szarej zimie nadszedł wreszcie czas wiosennej świeżości. Wszystkich tych, którzy chcieliby ożywić swój wizerunek na wi...

 

Hotel Młyn Jacka dla dzieci

Młyn Jacka dopiero co się otworzył, a już daje się poznać jako hotel bardzo przyjazny rodzinom z dziećmi. Dla najmłodszych znajdzie...

 

Wadowicki „muzyk” zaprasza!

Już od trzydziestu ośmiu lat Państwowa Szkoła Muzyczna w Wadowicach kształci uzdolnione muzycznie dzieci i młodzież. Ma w tym doświa...

}} Filmy

}} Komentarze

Burmistrz wybrał sobie następców
To nic ze nadal figuruje w IPN ......... , "załatwią" go i to juz niedługo ....ŚWIĘTE KROWY , które "ADOPTOWAŁ" w spadku po Janie bez stołka .....
Odszedł mistrz wadowickich fotografów
o zmarłych nie mówi się żle, takie jest porzekadło, przesadzili niektórzy z wazeliniarstwem, był człowiekiem jak wielu, miał podejrzewam tyle samo zalet co wad, nie przepadałam za nim bo by...
Para trafiła do aresztu za gwałt
ktosiu, a czego nie rozumiesz? kobiety sa w tej kwestii takie same jak faceci tylko maja troche utrudnione zadanie i tyle.
Szpital uwolniony od zgorzeli gazowej
kto głosował na PiS to autyzm murowany w ciągu 5 lat...
Para trafiła do aresztu za gwałt
Fajna para nie ma co.....Patologia i tyle!
Niemiecki smok będzie straszył turystów
dziekuje, wole oryginalne zamki a nie cyrk udajacy sredniowiecze
WYBIERAMY LOKAL Z NAJŁADNIEJSZĄ OBSŁUGĄ :)
Hola tu chodzi o najładniejszą obsluge a nie żarcie chyba nie.JA polecam Pania Edyte z City Pubsmiley