Ostatnio malowałem. Farbami. Pokój dla córki - na różowo, tak chciała - teraz ma.
Jak większość rozróżniam kolory od podstawowych po bardziej złożone, choć muszę przyznać, że turkus i seledyn doprowadza mnie do szewskiej pasji, a gdybym miał kupić coś "łososiowego" domyślam się, byłoby to ponad moje siły.
Myślę, że mamy np. kolor zielony i paletę zielonego od jasnego do ciemnego. Z innymi kolorami podobnie. To bardzo proste.
Zbadałem jednak sprawę dla zabawy i wypisałem sobie nazwy kolorów z trzech popularnych firm, produkujących farby do malowania (np. pokojów córek)
Nie chciałbym zanudzać - toteż wybrałem (i to naprawdę losowo) tylko 6 nazw dla każdego z podstawowych kolorów, bo gdybym wbił się w kolory pośrednie prawdopodobnie nie wyszedłbym z tego cały. A oto efekt pracy:Czerwony: tajemnica gejszy; włoskie espresso; dzikie wino; imbirowe pola; gorączka złota; morelowy nektar...
Żółty: egzotyczny sen; piasek wyspy bali; koktajl bananowy; promienny słonecznik; lot trzmiela; złocisty szafran...
Niebieski: norweski klif; mglisty poranek; gwiaździste noce; tropikalna laguna; atlantycka przygoda; powabna niezapominajka...
Tak jak pisałem, malowałem pokój dla córki i prawdopodobnie ten pokój teraz jest różowy.
Wiem, wiem, o co chodzi, ale tak jak Ty radzisz panu G. zastanowienie się na doborem słownictwa, tak ja radzę by zastanowić się nad rolą negatywnie nacechowanych słów w języku polskim :) [po coś w końcu istnieją, czyż nie?]
Dziewczyna mam nadzieję zadowolona jest. Pzdr.
Z drugiej strony założyłam, być może niesłusznie, że osoba, która odważyła się oceniać poziom wykształcenia kobiet, sama coś sobą reprezentuje. Przepraszam za moje Faux Pas.
:)*
Powielacie utarte szlaki. A pogląd, że każda kobieta lubi różowy jest wyjątkowo banalny. Wyjątkowo! :D
A kobieta ma rację - na ciuchach się raczej nie znamy, podobnie jak na kosmetykach czy metkach projektantów mody. Parę innych rzeczy jeszcze by się znalazło ;)
kolor - to pomarańcz
Co do reszty, to jak najbardziej się zgadzam. :)
Co lepsze, często kłócę się (czyt. droczę) z kobietami o kolory ich lub nawet moich ubrań - wmawia mi jedna z drugą, że to jakiś fiolet, a ja na to, że to ciemny niebieski. Przynajmniej jest sympatycznie ;) - nie czuj się jakiś upośledzony :P Mamy przecież większe sukcesy w malarstwie (chociaż zauważ, że wielu malarzy miało... wady wzroku!), filozofii (wady mózgu miało już mnie filozofów niż malarzy wzroku :P), poezji, muzyce, literaturze, technice (matematyka, fizyka, i inne) - nie jest źle! Nawet szefami kuchni w renomowanych hotelach są faceci.
;)
| < Poprzednia | Następna > |
|---|










-Czy człowiek o wysokiej kulturze osobistej jest szanowany i dobrze postrzegany przez zbiorowość?
-Czy ma szanse się przebić?
-Czy zawsze należy szokować żeby osiągnąć sukces? Jak myślisz? :))