
35 spotkań bez zwycięstwa Skawy, już najwyższy czas przerwać tą wstydliwą serię. Wadowiczanie potrzebują wygranej jak ryba wody. Większość zawodników Skawy jeszcze nie poczuła smaku zwycięstwa w seniorskiej piłce…
W meczu ze Skawinką (sobota, 21.08, godz. 17) będzie na to wielka szansa. Drużyna ze Skawiny w poprzednim sezonie zajęła w V lidze bezpieczne, 9 miejsce, jednak to już nie jest ten sam zespół. Ze składu odeszli najlepsi zawodnicy, kadra opiera się teraz głównie na juniorach. Skąd my to znamy?
Przed rokiem taka sama rewolucja kadrowa dotknęła właśnie Skawę. Przed tygodniem wadowiczanie zrobili pierwszy krok w kierunku lepszej przyszłości. Zremisowali w Chełmku, a byli bardzo bliscy zwycięstwa.
Z kolei ekipa Skawinki w swoim pierwszym meczu została rozgromiona przez Orzeł Piaski Wielkie aż 7:0, i to na własnym stadionie. Miejmy nadzieję, że wadowiczanie nie zlekceważą przeciwnika i powalczą o 3 punkty, które pozwolą zawodnikom uwierzyć w siebie i grać jeszcze lepiej.
O tej samej godzinie co Skawa, w Kleczy zagra Iskra. Przed tygodniem kleczanie wymęczyli zwycięstwo w brodach, które jednak im się należało. W spotkaniu z LKS Żarki powinno być dużo łatwiej, zwłaszcza że Iskra zagra na własnej murawie, na której bardzo rzadko przegrywa.
W B klasie w dwóch grupach do rozgrywek przystąpią 24 drużyny, z czego aż 6, czyli jedną czwartą wszystkich dostarczy wadowicka gmina. W pierwszej grupie zagra Olimpia Chocznia, spadkowicz z A klasy oraz Amator Babica, który awansował z najniższej klasy rozgrywkowej, zatem obie ekipy zagrają w tym sezonie w nowej lidze.
Co ciekawe, Amator oraz Olimpia zagrają swoje pierwsze spotkanie … ze sobą, zatem już w pierwszej kolejce czekają nas wadowickie derby.
W II grupie B klasy siła wadowickich drużyn będzie większa, bo aż jedna trzecia ligi, czyli 4 zespoły reprezentują naszą gminę. Łatwo więc policzyć, że w całym sezonie odbędzie się aż 12 derbowych spotkań między wadowickimi ekipami.
Relaks Wysoka, murowany kandydat do awansu pierwszy mecz zagra z Orłem Ryczów, który też jest jednym z faworytów. Orzeł już w tamtym sezonie był bliski pierwszej pozycji w tabeli, ostatecznie zajął 3 miejsce.
Do Zawadki przyjedzie w niedzielę (22.08) rywal zza miedzy, Dąb Tomice. Spotkania pomiędzy obiema drużynami zawsze były bardzo ciekawe. Łysa Góra będzie musiała sobie radzić w tym sezonie bez Dawida Góry, który teraz strzela bramki dla Skawy Wadowice.
Trudna przeprawa czekać będzie Skawę Jaroszowice, którzy pojadą na niezwykle ciężki teren do Rzyk, gdzie mogą się spotkać z niebyt kulturalnymi kibicami. Leskowiec to spadkowicz z A klasy, który będzie chciał do niej bardzo szybko wrócić.
Ostatni nasz reprezentant, Zaskawianka zagra u siebie z Grodem Grodzisko. Wielkim osłabieniem dla Zaskawian może okazać się odejście Kokoszki do Sonowianki oraz prawdopodobny transfer Marka Czuby do Wisły Łączany.
Jednak wadowiczanie sprowadzili przed sezonem kilku bardzo ciekawych zawodników: Grzegorza Nowaka(z Dębu Paszkowka), bramkarza Płatka (z Sosnowianki), Pławnego(ze Skawy Jaroszowice), Kojma(z Wysokiej) oraz Ciepała, który po półrocznej przerwie został wykupiony z Zawadki. Zobaczymy więc, jak nowi zawodnicy wkomponują się do zespołu.
Sobota, 21 sierpnia 2010 r.
V liga: 17.00 Skawa Wadowice – Skawinka Skawina
Okręgówka: 17.00 Iskra Klecza – LKS Żarki
Niedziela, 22 sierpnia 2010r.
B klasa: 11.00 Leskowiec Rzyki – Skawa Witanowice
17.00 Amator Babica – Olimpia Chocznia
17.00 Łysa Góra Zawadka – Dąb Tomice
17.00 Relaks Wysoka – Orzeł Ryczów
17.00 Zaskawianka – Gród Grodzisko
(tm)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Dodaj do ulubionych
Komentarze
(21)
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
ROK CZASU
obiektyw komentuje +0
w koncu wygrana skawy od ponad roku czasu,ostatni raz skawa wygrala gdy w jej szeregach grali jurzaki,galuszki,bryly,wysoglady i cala armia zaciezna ktorej w skawie nie ma od roku.Wielkie wydarzenie bo trzeba bylo az rok czekac na wygrana wadowickiej druzyny w rozgrywkach ligowych.Przed skawa ciezkie zadanie na ten sezon,mlody sklad do tego male umiejetnosci poszczegolnych graczy nie rokuja zbyt dobrze i nawet trener moze miec klopoty zeby z tego sklejic dobra druzyne,choc przeslanki ze moze byc dobrze,sa.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
zobaczymy
Andrzejos komentuje +0
co Skawa pokaze z trudniejszymi rywalami zwlaszcza grajac z druzynami krakowskimi i okolokrakowskimi,wtedy skala trudnosci bedzie o wiele wyzsza,zatem Skawe i trenera jeszcze czekaja strome schody zeby utrzymac Skawe.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
kto byl niech odpowie mi
termik komentuje +0
powiedzcie mi ludzie,czy byl doping wsrod kibicow Skawy?kto byl na meczu niech napisze jak to wygladalo i tez przebieg wydarzen ba boisku.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
4:0
kalwarianin komentuje +0
Kalwarianka wygrala 4:0 Lks Skidzin i chcemy zrobic awans w tym sezonie juz nikt nam nie przeszkodzi.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
wygrana iskry
gosc komentuje +0
ale po przecietnym meczu,z taka gra iskra nie ma najmniejszych szans na awans a nawet o utrzymanie sie bedzie ciezko.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
jak konia kupował
matys komentuje +0
Jak Stanisław Kotarba konia kupował
Jakże wielkie było zdziwienie Stanisława Kotarby, gdy przy zakupie biletu w kasie kolejowej stwierdził, że zamiast pieniędzy wyciągnął z kieszeni zwitek kawałków starych gazet, przewiązanych sznurkiem. Gospodarz Kotarba biletu już nie kupił i zamiast do rodzinnego domu udał się na posterunek policji.
Feralnego dnia Stanisław przybył do Tarnowa na targ w celu zakupienia konia. Przygotowane na ten cel pieniądze zwinął w rulon i schował do kieszeni spodni. Na targu pooglądał wystawione na sprzedaż perszerony i stwierdziwszy, że żaden nie nadaje się do jego gospodarstwa poszedł w miasto, a jako że był człowiekiem mało obytym w szerokim świecie uległ kolorowym reklamom i wpadł w sidła miejskich rządz. Podjadłszy sobie w napotkanym szynku, postanowił wypić co nieco alkoholu i w ten sposób nader miło spędzić wolny czas. Odwiedził kilka restauracji i dwie kawiarnie, gdzie z lubością delektował wina, przyglądając się pięknym kobietom. Po stwierdzeniu, że świat lekko się kołysze, zdecydował udać się na kolejowe planty i tam przeczekać do odjazdu swojego pociągu.
Po jakimś czasie, gdy Kotarba już nieco ochłonął, przysiadł się do niego młodzieniec o wyglądzie uczciwego ministranta i nawiązał interesującą rozmowę. Wypytał Kotarbę o zainteresowania, poglądy polityczne i zdrowie rodziny, po czym dyskusja zeszła na tematy końskie. Młody człowiek okazał się znawcą tematu, więc panowie dzielili się wiedzą o hacelach, podkowach i wychowaniu koni na użytek gospodarstwa rolnego. W końcu nieznajomy stwierdził, że tuż obok stoi jego koń i chętnie pokaże zwierzę Kotarbie, by ten ocenił go swoim okiem. Oczywiście, wzruszony gospodarz bez wahania podniósł się z ławki i przystał na propozycję, wyrażając jednocześnie ochotę na wstąpienie po drodze do knajpy, by tam omówić szczegóły obdukcji. Po przejściu kilku kroków młodzieniec zauważył leżący na środku alejki pękato wypchany pugilares i z triumfem oznajmił Kotarbie, iż znalezisko jest wspólne, więc muszą teraz skryć się w krzakach i podzielić sprawiedliwie zawartość. Do penetracji pugilaresu jednak nie doszło, bo nie wiadomo skąd pojawili się dwaj groźnie wyglądający mężczyźni i zażądali wyjaśnień. Stwierdzili, że przed chwilą zgubili znaczną sumę i muszą przeprowadzić na Kotarbie osobistą rewizję. Gospodarz początkowo stawił stanowczy opór, ale po rzuceniu nim dwa razy o twardą ziemię zgodził się na przetrząśnięcie kieszeń. Podczas obszukiwania Kotarby panowie podmienili co mieli podmienić i poszli w swoją stronę.
Dopiero przy zakupie biletu okazało się, że nasz Kotarba został wystawiony do wiatru przez zorganizowaną szajkę oszustów, którzy opracowali do perfekcji swój numer i uskuteczniali go na naiwnych podróżnych. Nieznany młodzieniec ulotnił się natychmiast gdy rozżalony Kotarba poprosił go o pożyczkę na zakup biletu. Stwierdził, że nie pożyczy ani grosza, bo przez taką błahostkę mógłby stracić na zawsze dopiero co poznanego przyjaciela.
Zawiadomieni policjanci rozłożyli bezradnie ręce i doradzili Kotarbie, by ten nie zawierał przygodnych znajomości w okolicach kolejowych dworców, gdzie na jednego podróżnego przypada dwóch oszustów. Pokazali na mapie ogłupiałemu do reszty Kotarbie umiejscowienie jego wsi i pożyczyli gospodarzowi na drogę… wszystkiego najlepszego.
Jakże wielkie było zdziwienie Stanisława Kotarby, gdy przy zakupie biletu w kasie kolejowej stwierdził, że zamiast pieniędzy wyciągnął z kieszeni zwitek kawałków starych gazet, przewiązanych sznurkiem. Gospodarz Kotarba biletu już nie kupił i zamiast do rodzinnego domu udał się na posterunek policji.
Feralnego dnia Stanisław przybył do Tarnowa na targ w celu zakupienia konia. Przygotowane na ten cel pieniądze zwinął w rulon i schował do kieszeni spodni. Na targu pooglądał wystawione na sprzedaż perszerony i stwierdziwszy, że żaden nie nadaje się do jego gospodarstwa poszedł w miasto, a jako że był człowiekiem mało obytym w szerokim świecie uległ kolorowym reklamom i wpadł w sidła miejskich rządz. Podjadłszy sobie w napotkanym szynku, postanowił wypić co nieco alkoholu i w ten sposób nader miło spędzić wolny czas. Odwiedził kilka restauracji i dwie kawiarnie, gdzie z lubością delektował wina, przyglądając się pięknym kobietom. Po stwierdzeniu, że świat lekko się kołysze, zdecydował udać się na kolejowe planty i tam przeczekać do odjazdu swojego pociągu.
Po jakimś czasie, gdy Kotarba już nieco ochłonął, przysiadł się do niego młodzieniec o wyglądzie uczciwego ministranta i nawiązał interesującą rozmowę. Wypytał Kotarbę o zainteresowania, poglądy polityczne i zdrowie rodziny, po czym dyskusja zeszła na tematy końskie. Młody człowiek okazał się znawcą tematu, więc panowie dzielili się wiedzą o hacelach, podkowach i wychowaniu koni na użytek gospodarstwa rolnego. W końcu nieznajomy stwierdził, że tuż obok stoi jego koń i chętnie pokaże zwierzę Kotarbie, by ten ocenił go swoim okiem. Oczywiście, wzruszony gospodarz bez wahania podniósł się z ławki i przystał na propozycję, wyrażając jednocześnie ochotę na wstąpienie po drodze do knajpy, by tam omówić szczegóły obdukcji. Po przejściu kilku kroków młodzieniec zauważył leżący na środku alejki pękato wypchany pugilares i z triumfem oznajmił Kotarbie, iż znalezisko jest wspólne, więc muszą teraz skryć się w krzakach i podzielić sprawiedliwie zawartość. Do penetracji pugilaresu jednak nie doszło, bo nie wiadomo skąd pojawili się dwaj groźnie wyglądający mężczyźni i zażądali wyjaśnień. Stwierdzili, że przed chwilą zgubili znaczną sumę i muszą przeprowadzić na Kotarbie osobistą rewizję. Gospodarz początkowo stawił stanowczy opór, ale po rzuceniu nim dwa razy o twardą ziemię zgodził się na przetrząśnięcie kieszeń. Podczas obszukiwania Kotarby panowie podmienili co mieli podmienić i poszli w swoją stronę.
Dopiero przy zakupie biletu okazało się, że nasz Kotarba został wystawiony do wiatru przez zorganizowaną szajkę oszustów, którzy opracowali do perfekcji swój numer i uskuteczniali go na naiwnych podróżnych. Nieznany młodzieniec ulotnił się natychmiast gdy rozżalony Kotarba poprosił go o pożyczkę na zakup biletu. Stwierdził, że nie pożyczy ani grosza, bo przez taką błahostkę mógłby stracić na zawsze dopiero co poznanego przyjaciela.
Zawiadomieni policjanci rozłożyli bezradnie ręce i doradzili Kotarbie, by ten nie zawierał przygodnych znajomości w okolicach kolejowych dworców, gdzie na jednego podróżnego przypada dwóch oszustów. Pokazali na mapie ogłupiałemu do reszty Kotarbie umiejscowienie jego wsi i pożyczyli gospodarzowi na drogę… wszystkiego najlepszego.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
wynik
kibic komentuje +0
Iskra-Żarki 1-0(0-0)
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
2:1
Wiklina komentuje +0
No nareszcie Gratulacje 2:1
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
nadziabany komentuje +0
Koja wróc! skawa Cie potrzebuje
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
........ komentuje +0
Wszyscy na mecz !! to każdy sie przekona jak gra Skawa i wtedy będą mogli sie wypowiadac na ten temat !!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
gol komentuje +0
patrzac na te komentarze jest nadzieja ze moze w polowie rundy beda jakies pozytywne! Bo z waszego pisania wynika ze jak skawa przegra to bedzie dramat, jak wygra to i tak o niczym nie swiadczy bo skawinka slaba! tak wiec bez roznicy jaki bedzie wynik! kazdy pisze o wsparciu z miasta ale sam nawet obecnoscia na meczu nie wesprze druzyny! no coz chlopcy musza wygrac kilka spotkan zeby ktos napisal cos pozytywnego!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Skawina
elmot komentuje +1
skladowo to slaba druzyna i jesli Skawa dzis nie wygra to bedzie problem duzy z kim moglaby wygrac mecz w 5lidze ale trzeba wierzyc w bialo-czerwono-zielonych w koncu to duma Wadowic i najstarszy klub w powiecie wadowickim.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
kiol komentuje -2
Bzdury kto to powiedzial że jagorzej gra się ze słabymi druzynami- przykład skawy w IV lidzebyla njslabszą druzyna i dostawała lanie od kogo popadlo , W taki sposób nie usprawiedliwiajcie się jakby czasem nie wyszło
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
........ komentuje +0
Ja myśle tak ze Skawa napewno pokaże dobra piłke :) ale o wygraną nie bedzie łatwo ,przeciwnki tez bedzie chciał zdobyc jakies punkty .Skawulo wygraj mecz!!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
nie będzie łatwo
coś tam grałem komentuje +1
musicie wiedzieć, że najgorzej gra się ze słabymi drużynami. ponieważ oni cały czas grają o przetrwanie. szczególnie jak się ich zlekceważy. będą na pewno bardziej ambitni niż pretendenci do awansu.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
to teraz
kimberley komentuje +2
frekwencja na meczach bedzie wieksza,ale zalezy teraz wszystko od kopaczy jakie beda uzyskiwac wyniki na boisku bo 300 kibicow na Wadowice uwazam ze to minimum zebysmy sie nie wstydzili przed innymi,eh szkoda ze nie gramy w jednej liodze z Beskidem bo moze by znow bylo 800 kibicow na meczu a moze nawet i tysiac.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
doping,gra mecz
okon komentuje +1
osobiscie to watpie w ten doping ale mysle ze skawa pokaze kawalek dobbrej pilki moze nie tak dobrej jak dwa lata kiedy miala super sklad i grala na rowni z beskidem andrychowem ale zagra tak zeby wygrac ze skawina.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
jestem ciekawy
termik komentuje +0
jak wypadnie druzyna w pierwszym meczu u siebie i czy powroci doping wsrod kibicow Skawy.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
tm komentuje +0
Witam, potrzebuje informatora, który będzie mi zdawał relacje z meczów jednej z naszych 8 drużyn w wadowickiej gminie, bardzo potrzebne są zdjęcia z meczów, ale też wyniki, składy i zdobywcy bramek. w razie zainteresowania proszę o kontakt na gg: 8544609 lub maila:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
ZAPRASZAM!!!
zaskawianka komentuje +0
zaskawianka.futbolowo.pl ! Najnowsze informacje z drugiego klubu w Wadowicach!!!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane
| < Poprzednia | Następna > |
|---|











