
Możemy być dumni, że mamy takich sędziów. Tym razem jednak, nie z powodu ich pracy z gwizdkiem i chorągiewkami. Nasi arbitrzy pokazali kolegom po fachu z całej Małopolski, że nie tylko potrafią dobrze sędziować, ale także świetnie grać w piłkę.

Ledwo przyszedł i już strzela. Nowy napastnik Skawy już w pierwszym tegorocznym sparingu naszej drużyny odpłacił się golem. Była to niestety bramka jedynie honorowa. W wadowickim zespole wystąpił jeszcze inny „tajemniczy obrońca”. 












