To niesamowite. Aby przyjechać do Wadowic na pielgrzymkę z Pruszcza Gdańskiego pokonali 3997 kilometrów na motocyklach. Jak to możliwe? Przy okazji wyprawy grupa motocyklistów zboczyła nieco z trasy i dotarła na beatyfikację papieża-Polaka w Watykanie.

Są potwornie zmęczeni, ale jednocześnie bardzo szczęśliwi. Grupa 21 motocyklistów z Pruszcza Gdańskiego po wielu trudach podróży w końcu dotarła w czwartek (5.05) do Wadowic.
Sami z siebie żartują, że to mocno zakręcona pielgrzymka, bo jak nazwać grupę szalonych motocyklistów, którzy dziennie pokonują 500 kilometrów trasy. To dla kierowcy samochodu jest duży wysiłek, a co dopiero dla motocyklisty, który musi zmagać się w trasie z chłodem, deszczem, wiatrem, a bywało że i ze śniegiem.
W grupie motocyklistów zebranej w parafii w Pruszczu Gdańskim są też trzy panie. Codziennie wszyscy wstawali bladym świtem i po mszy odprawianej przez ks. Mateusza Warmijaka ruszali w dalszą drogę. Najpierw do Rzymu, a potem do Wadowic. Tak wyglądał każdy dzień począwszy od 26 kwietnia, kiedy to wyruszyli na pielgrzymkę ze swojego miasta.
Przede wszystkim każdy z nich chciał wziąć udział w uroczystościach beatyfikacyjnych papieża Jana Pawła II. Do Rzymu jechali z rożnymi, prywatnymi intencjami.
Nie wiedzieliśmy jak będzie i czy w ogóle uda się nam dojechać. Drugim celem tej pielgrzymki są Wadowice, bo nie można było ominąć Wadowic w takiej pielgrzymce. Teraz już możemy wracać do domu - opowiada ks. Mateusz Warmijak, przewodnik grupy.}} Posłuchaj: Ks Mateusz Warmijak o pielgrzymce
W Wadowicach motocykliści zrobili sobie mały przystanek. W czwartek pod bazyliką Ofiarowania NMP spotkali się z burmistrz Ewą Filipiak, z którą koniecznie chcieli zrobić sobie zdjęcie. "Pamiętamy waszą burmistrz z Rzymu" - mówili nam. Były też śpiewy pod pomnikiem. "Mamy świętego, z Wadowic mamy świętego !!!" - brzmiał donośny głos motocyklistów na rynku.
Najstarszym uczestnikiem pielgrzymki jest 73-letni Jan Dubrowski.
To było coś niesamowitego. Ubyło mi chyba ze czterdzieści lat. Do końca życia będę pamiętał tę ciężką przeprawę przez Alpy, gdzie była mgła, chłód, deszcz, śnieg, wszystko na raz. Ale daliśmy sobie radę - opowiada Jan Dubrowski.Wyjazd na beatyfikację okazał się na tyle ważny, że po trzydziestu latach przerwy na motocykl wsiadł Tadeusz Abłażewicz.
W tym roku przejechałem, w ramach treningu, 2800 km. Przeciwne pomysłowi były tylko żona i córka, ale… już się pogodziły – podkreśla.Tadeusz Abłażewicz pojechał podziękować za życie. Dziesięć lat temu miał w pracy ciężki wypadek, z którego udało mu się wyjść cało.
W Rzymie miałem taką chwilę zwątpienia, gdy okazało się, że będziemy musieli spać na placu pod gołym niebem na matach. Nie było jednak tak źle - mówi nam.W czwartek (5.05) motocykliści z Pruszcza Gdańskiego wyruszyli z Wadowic w drogę powrotną do domu. Wpadną jeszcze do Częstochowy na Jasną Górą. Jak wyliczył ks. Mateusz Warmijak, w Wadowicach pielgrzymka odnotowała 3997 kilometr swojej wyprawy.
(mp)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Czytaj:
Dodaj do ulubionych
Komentarze
(14)
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
Szacunek i Podziw
Blanchemen komentuje -1
Tesciu jestem z ciebie Bardzo dumny i z calej reszty Brygady ze daliscie Rade w roznorodnym terenie i pogodzie.Mysle ze w rocznice beatyfikacji Jana Pawła II tez gdzies sie wybierzecie w pielgrzymke.Niech Bog was wspiera i ma pod opieka Swa
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
jami komentuje -1
A wie ktoś może czyje to wesele wczoraj pilotowali motocykliści w Wadowicach ok. godz. 16
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Są nieświadomi
obserwator komentuje +7
"W czwartek pod bazyliką Ofiarowania NMP spotkali się z burmistrz Ewą Filipiak, z którą koniecznie chcieli zrobić sobie zdjęcie."
Wybaczam im ten głupi pomysł, bo przecież nie znają "dokonań" "naszej" burmistrzyni, są nieświadomi z kim tak naprawdę zrobili sobie fotkę.
Wybaczam im ten głupi pomysł, bo przecież nie znają "dokonań" "naszej" burmistrzyni, są nieświadomi z kim tak naprawdę zrobili sobie fotkę.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
zwaliło mnie z nóg
TT komentuje +1
Proponuję,aby tych dzielnych rycerzy zapisać do..ZBOWID-u.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Każdy pretekst jest dobry ,by się wyrwać z chałupy
przyszły beatyfikowany z Wadowic komentuje -1
No i czym się tak autor tekstu podnieca.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Szacun!!!
ssiad komentuje +2
Cóż za wyprawa...
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Podziwiam i zazdroszczę
pirat komentuje +2
Podziwiam i zazdroszczę tej pielgrzymki i takiego księdza. Koledzy motocykliści z Wadowic też organizują pielgrzymkę drogą papieska ale w znacznie mniejszym wymiarze co można zobaczyć na www.ridersofflames.pl
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
dexter komentuje +6
Jak widać, nie każdy motocyklista to dawca organów.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Nasza pani burmistrz jest coraz sławniejsza
Wiessław komentuje -2
W Rzymie świetnie ją pokazali w TV. Bardzo reprezentatywnie.
Na placu św. Piotra w Watykanie również robiono sobie zdjęcia z wadowiczanami
Na placu św. Piotra w Watykanie również robiono sobie zdjęcia z wadowiczanami
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Czy to jest szczęście ?
kałakolczik komentuje -5
- tak podróżować na motocyklach i pstrykać sobie zdjęcia . Zastanawiam się nad tym jakby wyglądało życie Chrystusa , gdyby miał motocykl i tak jeździł po Izraelu , Palestynie , innych krainach i szerzył nową wiarę . Chyba byłoby to życie weselsze , no takie jak teraz . Chrystus miał tylko swoje nogi no i chyba osiołka , jakąś rikszę chyba także . Teraz notable , nawet niskiego szczebla jak wójtowie , burmistrzowie na wycieczki zwane dla zmylenia " pilegrzymkami " jeżdżą samolotami , ostatecznie swoimi samochodami , autokarami . Młodzi i starsi chłopcy z fantazją jeżdżą motocyklami . Gdyby Chrystus miał motocykl . Gdyby , gdyby - gdybać można . Gdyby , gdyby , byby , gdyby ,,,,
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
anonimek komentuje +7
cudownie! jestem pod wrazeniem!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Niesamowite
po prostu ja komentuje +15
Ja również gratuluję tego wyczynu! Jestem pod wrażeniem ! to strasznie długa trasa, imponująca liczba przejechanych kilometrów i te warunki pogodowe! Zapraszam do Wadowic na rocznicę Beatyfikacji! Serdecznie pozdrawiam motocyklowych Pielgrzymowiczów i życzę Wam samych dobroci w życiu.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Piękna sprawa
jami komentuje +17
Wspaniała sprawa, pozdrawiam zacne grono motocyklistów i gratuluję wytrwałości.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Fajny ksiądz
MM komentuje +21
Wow. jestem pod wrażeniem. Nie mógłby ten ksiądz Mateusz zostać u ans na parafii. Kościół wadowicki zyskałby na tym.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane
| < Poprzednia | Następna > |
|---|












