A kto zadaje takie pytania? W Wadowickiej Bibliotece Publicznej Stanisław Michalkiewicz szukał wrogów narodu. Na wykład kontrowersyjnego publicysty przyszła cała sala - 80 osób. Jak informują nas uczestnicy spotkania było bardzo ciekawie.

W Wadowickiej Bibliotece Publicznej zebrało się liczne grono sympatyków i zwolenników Stanisława Michalkiewicza, znanego ze swych odważnych i często kontrowersyjnych poglądów.Publicysta w sposób prosty, ale ciekawy potrafi mówić o sprawach skomplikowanych, często świadomie przemilczanych przez media i komentatorów życia politycznego, społecznego i ekonomicznego.
Wykład poświęcony był antypolonizmowi, realizowanemu przez wrogie Polakom siły od wielu lat. Prelegent nawiązał do XVIII wieku i przypomniał, że wówczas podobne praktyki zakończyły się rozbiorami. Stwierdzenie, że postępujące, a nawet narastające upokarzanie Polski i Polaków w czasach współczesnych ma miejsce nadal, zostało poparte przez St. Michalkiewicz wieloma przykładami. Wszyscy uczestnicy spotkania z zainteresowaniem wysłuchali wykładu, po którym, jak można było się spodziewać, wywiązała się burzliwa, ale konstruktywna dyskusja- informuje nas Małgorzata Stochel z Wadowickiej Biblioteki Publicznej.
Osoby, które nadal odczuwały niedosyt i chęć zgłębienia tematu tego i jemu podobnych, mogły zakupić książki Stanisław Michalkiewicza, a nawet uzyskać pamiątkowy wpis autora. Wykład zgromadził blisko 80 słuchaczy, i z pewnością dla nich to trzygodzinne spotkanie nie było dla nich czasem straconym.
Stanisław Michalkiewicz w latach 70. zakładał wraz z Wojciechem Ziembińskim i Andrzejem Wojciechowskim Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Po utworzeniu w 1980 NSZZ "Solidarność" nawiązał współpracę z drugoobiegowym wydawnictwem "Krąg". Był przewodniczącym komisji zakładowej "Solidarności". 27 września 1981 był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości.
W maju 1982 został internowany w Białołęce, gdzie zaprzyjaźnił się z Januszem Korwin-Mikke. W 1987 wraz z innymi sygnatariuszami (m.in. Stefanem Kisielewskim), podpisał akt założycielski stowarzyszenia Ruch Polityki Realnej (którego prezesem został Janusz Korwin-Mikke), przekształconego później w partię Unia Polityki Realnej. W latach 1991–1993 zasiadał w Trybunale Stanu. Był autorem projektu polskiej konstytucji, w którym zawarty był m.in. zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Był też autorem projektu nowelizacji kodeksu karnego przewidującej przywrócenie kary śmierci. Deklaruje się jako konserwatywny liberał.
W latach 1997–1999 pełnił funkcję prezesa, a od 2004 do 18 kwietnia 2005 wiceprezesa Unii Polityki Realnej. Z ramienia UPR kandydował bez powodzenia w 1997 do Sejmu, w 2001 do Senatu i w 2004 do Parlamentu Europejskiego.
Publikuje na łamach „Opcji na prawo”, „Najwyższego CZASU!”, „Powściągliwości i Pracy”, „Naszej Polski”, „Naszego Dziennika”, „Gazety Polskiej”, „Dziennika Polskiego”, „Niezależnej Gazety Polskiej”, „Mojej Rodziny” i innych pism. Jego felietony emituje Polskie Radio Program I (od września 2006), Radio Maryja i Telewizja Trwam.
29 marca 2006 na antenie Radia Maryja wygłosił felieton, który Rada Etyki Mediów i Marek Edelman uznali za antysemicki. Kieleckie Stowarzyszenie im. Jana Karskiego dopatrzyło się w nim treści propagujących kłamstwo oświęcimskie. Prokuratura Rejonowa w Toruniu nie podzieliła tych zarzutów i umorzyła postępowanie.
Sam Michalkiewicz odrzuca zarzuty o antysemityzm. Podobnie jak środowiska go popierające podkreśla, że krytykuje jedynie te organizacje żydowskie, które bezzasadnie domagają się od Polski odszkodowań za II wojnę światową, a nie ogół żydowskiej społeczności.
(mp), Małgorzata Stochel
Zdjęcia: Wadowicka Biblioteka Publiczna
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Komentarze
(7)
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
...
;) komentuje +1
Boże - i jeszcze mają zmniejszyć ilość godzin historii w szkołach! No tak - wtedy łatwiej będzie prać mózgi ludziom pokroju rudolfa.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
rudolf komentuje +0
do malleusa człowieku tys edukacie zakonczyl chyba na seminarium [wspołczuje] czytaj i ucz sie jeden z przykladow badytow z watykanu -----Gdy w 1831 roku Polska w walce o wolność chwyta za broń przeciw carskiej przemocy, papież Grzegorz XVI wydaje 9 czerwca 1832 roku encyklikę, w której potępia powstanie stwierdzając, iż wywołali je "niektórzy twórcy kłamstwa i chytrości, którzy w tych czasach nieszczęśliwych pod płaszczykiem religii podnieśli głowę przeciwko prawowitej władzy monarchy". W końcu wezwał biskupów do wiernej służby dla cara. Ci, którzy walczyli o wolność, byli dla Watykanu zawsze "twórcami kłamstwa i chytrości", albowiem dla papieża prawowitą władzą była zawsze władza panów i monarchów! Stanowisko papieża Grzegorza XVI wywołało wówczas zgorszenie i oburzenie Polaków. Oburzenie to najdosadniej wyraziło się w okrzyku Słowackiego :
Polsko twa zguba w Rzymie!
Polsko twa zguba w Rzymie!
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
Malleus komentuje +1
--> rudolf
Ruchy niepodległościowe po XVIII w. były w wielu przypadkach inicjatywą adoratorów pięcioramiennej gwiazdy różnych kolorów. Dziś ten socjalistyczny kraj to scheda po nich. Nie udało się ich powstrzymać m. in klerowi. Sądzę, że pan Michalkiewicz doskonale sobie zdaje z tego sprawę i zręcznie odparłby twoje zarzuty. Więcej fachowej literatury. Pozdrawiam.
Ruchy niepodległościowe po XVIII w. były w wielu przypadkach inicjatywą adoratorów pięcioramiennej gwiazdy różnych kolorów. Dziś ten socjalistyczny kraj to scheda po nich. Nie udało się ich powstrzymać m. in klerowi. Sądzę, że pan Michalkiewicz doskonale sobie zdaje z tego sprawę i zręcznie odparłby twoje zarzuty. Więcej fachowej literatury. Pozdrawiam.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
rudolf komentuje +1
szkoda ze mnie nie było ,,sponiewieral bym go troszke,, wystarczylo o klerze pogadac i o jego wkładzie w niepodleglosc polski np .przez ostatnie 300 lat ,gosciu by siadł [robi za katola to co mialby do gadania ,przecie nie mowił by prawdy o pryncypalach]
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
Fumis komentuje +0
Facet ma jaja, choć z tymi Żydami trochę przesadza.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
...
Miłośnik magistratu komentuje +7
A jak mogłoby być nieciekawie? To przecież nie młotek pokroju "posłów" czy p-olewaczy.
Prosto, konkretnie i na temat a nie bajania o nieistniejących IT itd. A czy kontrowersyjny? Dla jednych tak, dla drugich nie. Na pewno nie można odmówić mu inteligencji.
Pozdrawiam,
Gej, ćpun, komuch
Prosto, konkretnie i na temat a nie bajania o nieistniejących IT itd. A czy kontrowersyjny? Dla jednych tak, dla drugich nie. Na pewno nie można odmówić mu inteligencji.
Pozdrawiam,
Gej, ćpun, komuch
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
| < Poprzednia | Następna > |
|---|













)
Kwestia poglądów. "niektórzy twórcy kłamstwa i chytrości" to właśnie ci, których miałem na myśli. Watykan musiał bronić się przed rewolucjonistami, którzy wszczynali powstania w celu obalenia starego porządku. Oczywiste jest, że poniekąd było to sprzeczne z interesami Polski. Ale co z tego? Wybrano po prostu mniejsze zło, obronę wiary kosztem narodowości (notabene wymysłu masońskiego). A co przyniosły nam te wszystkie powstania? Rozzłościły tylko jeszcze bardziej zaborców. Zamiast myśleć pozytywistycznie, rzucano się z szabelkami na armaty. Ps. zadziwia mnie , że wrogowie Kościoła często krytykują Watykan za niewspieranie Polski w tamtych czasach, natomiast nie są patriotami, ba - ten kraj jest im obojętny. Np. ci z "racjonalista.pl" - ich patronek Voltaire szczerzył ząbki z radości na wieść o zaborach, a są tam na tym portalu teksty o tym, jak to biedną Polskę Watykan wykorzystywał. Hipokryci.