|
mar 17
2010
|
GDDKiA i Wojewoda kombinują przy BDI!Dodane przez |
|
Sprawa BDI wraca do nas jak bumerang. Obecnie sytuacja wygląda conajmniej dziwnie i wykazuje jak bardzo nasi politycy na szczytach władzy są niezorientowani w sprawach lokalnych ( chodzi tutaj o Ministerstwo Infrastruktury w połączeniu z Województwem). Poniżej chcę pokazać jak bardzo zagmatwali sie wszyscy w swoich poczynaniach i jaki absurd zaczyna z tego wychodzić.
Najpierw kilka suchych faktów, tj,
1.zapytanie Posła Arkita do Ministra Infrastruktury ws BDI,
2.Odpowiedź Ministra w tej sprawie,
3.artykuł w lokalnej gazecie
4. na koniec "sprostowanie" rzecznika Urzędu Miejskiego w Wadowicach.
___________________________________________________________________
ad1. Zapytanie nr 5704
do ministra infrastruktury
w sprawie planowanych działań zmierzających do realizacji inwestycji pn. ˝Beskidzka Droga Integracyjna˝ w Małopolsce i na Śląsku
Działając na podstawie art. 195 regulaminu Sejmu, składam zapytanie poselskie do Ministra Infrastruktury w sprawie planowanych działań zmierzających do realizacji inwestycji pn. ˝Beskidzka Droga Integracyjna˝ w Małopolsce i na Śląsku.
Stan faktyczny: Realizacja projektu pn. ˝Beskidzka Droga Integracyjna˝ polegająca na przełożeniu po nowej trasie drogi krajowej nr 52 na odcinku Bielsko-Biała - Głogoczów jest inwestycją, z którą związane są ogromne oczekiwania zainteresowanych samorządowców i mieszkańców. Chodzi bowiem o usprawnienie komunikacji w tamtym regionie, co wiąże się z poprawą bezpieczeństwa na wskazanym odcinku tej ważnej drogi krajowej.
Jak podnoszą w apelu radni Rady Miejskiej w Kętach, dynamiczny rozwój gospodarczy kraju spowodował wzmożenie się natężenia ruchu transportowego zwłaszcza na tym odcinku trasy.
Wydaje się zatem, że realizacja tej inwestycji pozwoli w sposób precyzyjny uporać się z korkami w centrach miast, uciążliwym hałasem czy zanieczyszczeniem, a z drugiej strony, przyczyni się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa i komfortu podróżujących.
Pytanie: Jakie są planowane działania zmierzające do skutecznego rozpoczęcia realizacji inwestycji pn. ˝Beskidzka Droga Integracyjna˝?
Z wyrazami szacunku
Poseł Tadeusz Arkit
Warszawa, dnia 7 stycznia 2010 r.
ad2. Odpowiedź Ministra:
Przedsięwzięcie pn. „Beskidzka Droga Inwestycyjna” nie zostało ujęte w
„Programie budowy dróg krajowych na lata 2008–2012” przyjętym uchwałą
Rady Ministrów w dniu 25 września 2007 r. Jednakże dostrzegając problemy
regionu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podjęła działania w
celu przygotowania ww. inwestycji.
„Beskidzka Droga Inwestycyjna” w Małopolsce i na Śląsku jest efektem
wspólnych starań 12 gmin i 5 miast leżących wzdłuż istniejącego przebiegu
drogi krajowej nr 52 oraz jej administratora Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad Oddział Kraków. Bardzo wysokie i równomierne
natężenie ruchu sięgające granicy przepustowości spowodowało konieczność
podniesienia jej parametrów technicznych. Małe odległości między miastami
położonymi w ciągu drogi oraz centra, przez które przebiega obecnie DK 52,
czynią bezzasadnym na znacznym odcinku modernizację drogi i powodują
konieczność poprowadzenia jej po nowym śladzie na prawie całym odcinku
Bielsko-Biała – Głogoczów.
Wykonawca dokumentacji projektowej opracował warianty przebiegu drogi
krajowej nr 52 spełniające wymagania inwestora, jak również wymogi
wynikające z przepisów dotyczących ochrony środowiska. Znalezienie
odpowiednich korytarzy było skomplikowane z uwagi na rzeźbę terenu,
bogactwo przyrodnicze i kulturowe tych obszarów oraz negatywną reakcją
społeczności lokalnej na przedstawione propozycje.
Z uwagi na specyfikę warunków terenowych przyjęto, że tam, gdzie jest to
możliwe, wykorzystana zostanie rezerwa terenów pod drogę klasy głównej
ruchu przyśpieszonego, poczyniona w miejscowych planach zagospodarowania
przestrzennego. Podjęcie powyższej decyzji podyktowane było próbą
znalezienia wariantu, który akceptowalny byłby przez władze samorządowe i
organy uzgadniające oraz ludność miejscową, a także dla którego
zminimalizowana byłaby ilość kolizji z zabudową, która charakteryzuje się
występowaniem rozproszonych osiedli o niskiej intensywności pomiędzy
większymi miejscowościami.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie
wykazuje duże zaangażowanie w celu wypracowania wariantu przebiegu drogi
mimo licznych protestów. Opracowano kilkanaście wariantów przebiegu trasy
przez gminę Wadowice, z których żaden nie uzyskał akceptacji tamtejszych
władz samorządowych. W celu zbliżenia stanowisk Oddział GDDKiA w
Krakowie zaprezentował materiał na spotkaniach z mieszkańcami i władzami
gminy, lecz społeczeństwo lokalne nadal jest podzielone. Jedynym wariantem
popieranym przez gminę Wadowice jest wariant przebiegający w większości
przez tereny gminy Tomice, której samorząd wyraził sprzeciw wobec takiej
lokalizacji, oraz kolidujący z obszarem Natury 2000 Doliną Dolnej Skawy.
Wojewoda małopolski, który podjął się roli mediatora w tym konflikcie,
zaproponował włączenie do analizowanych wariantów podwariantu
przebiegającego po śladzie istniejącej obwodnicy Wadowic wzdłuż torów
kolejowych. Powyższy wariant był już analizowany i ze względów technicznych
oraz funkcjonalnych dalsze prace nad nim zostały zaniechane. Jednakże resort
infrastruktury jest w stanie włączyć go, pomimo zastrzeżeń, do dalszej analizy
ze względu na fakt, iż jest to jedyny wariant akceptowalny przez gminę
Wadowice.
_________________________________________________________
ad3. "Potwierdzają się nasze wcześniejsze informacje w sprawie planowania Beskidzkiej Drogi Integracyjnej na terenie gminy Wadowice. Po interwencji wojewody Stanisława Kracika Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma ponownie wrócić do analizy wariantów przebiegu BDI po północnej części gminy.
Potwierdziło to Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi na zapytanie posła Tadeusza Arkita (PO). Ministerstwo poinformowało, że co prawda Beskidzka Droga Integracyjna nie została ujęta w rządowym "Programie budowy dróg krajowych na lata 2008-2012", ale prace projektowe nad nią trwają. Mimo problemów - głównie na odcinku wadowickim.
- Opracowano kilkanaście wariantów przebiegu trasy przez gminę Wadowice, z których żaden nie uzyskał akceptacji tamtejszych władz samorządowych - czytamy w odpowiedzi z Ministerstwa Infrastruktury, którą otrzymał poseł Tadeusz Arkit.
Ministerstwo dodaje, że jedynym wariantem popieranym przez gminę Wadowice jest wariant przebiegający w większości przez tereny sąsiedniej gminy Tomice. Problem w tym, że samorządowcy z Tomic wyrazili sprzeciw wobec takiej lokalizacji. Na dodatek ta wersja koliduje z obszarem Natury 2000 - Doliną Dolnej Skawy.
Wojewoda małopolski Stanisław Kracik, który kilka miesięcy temu podjął się roli mediatora w tym konflikcie, zaproponował włączenie do analizowanych wariantów podwariantu przebiegającego po śladzie istniejącej obwodnicy Wadowic wzdłuż torów kolejowych.
- Powyższy wariant był już analizowany i ze względów technicznych oraz funkcjonalnych dalsze prace nad nim zostały zaniechane. Jednakże resort infrastruktury jest w stanie włączyć go, pomimo zastrzeżeń, do dalszej analizy ze względu na fakt, iż jest to jedyny wariant akceptowalny przez gminę Wadowice - odpowiada Ministerstwo Infrastruktury.
Ministerialni urzędnicy zapewniają, że "resort infrastruktury podejmuje wszelkie możliwe działania zmierzające do szybkiego rozwiązania konfliktów oraz budowy BDI"."
Źródło:Dziennik Polski____________________________________________________________________________________
ad4. SPROSTOWANIE
W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi informacjami, jakoby jedynym wariantem akceptowalnym przez Wadowice mógłby być podwariant przebiegający po śladzie istniejącej obwodnicy przypominam, że jedynym wariantem pozytywnie zaopiniowanym przez gminę Wadowice jest wariant 1h, który w żaden sposób nawet nie zbliża się do wadowickiej obwodnicy.
Stanowisko gminy w tej kwestii jest niezmienne i ostateczne.
Nie prowadzimy rozmów na temat innych wariantów. Naszym zdaniem wariant 1h jest najbardziej korzystny pod względem środowiskowym, technicznym, ekonomicznym, przyrodniczym i społecznym. Natomiast problem formalno-prawny związany z Naturą 2000 przy dobrych chęciach ze strony inwestora tj. GDDKiA jest do rozwiązania.
Wadowice 16.03.2010r. Stanisław Kotarba
UM - Wadowice
Źródło: wadowice.pl
_________________________________________________________________________________________
Czyli, że co? GDDKiA wciska Wojewodzie , że Wadowice akceptują wariant przebiegający wzdłuż lini obecnej obwodnicy, podczas gdy Miasto nie zmieniło swojego zdania ? Czy może Wojewoda i Miasto nie są w stanie się dogadać? Być może GDDKiA liczy na to , że Miasto nie zareaguje i jakoś sama dogada się z Wojewodą. Nie wiem czy to rozwiązanie nie byłoby najlepsze!? ;)
Kurcze! Kłamstwo aż kole w oczy. To nadawałoby się tez do filmu Sekielksiego o kłamstawch naszych władz!!!Moim zdaniem Gmina Wadowice i inne gminy zainteresowane BDI powinny się teraz starać o wpisanie programu budowy BDI do „Programu budowy dróg krajowych na lata 2013–20..”!!!
Nie rozumiem dlaczego sami strzelacie sobie w kolano. Do czasu kiedy nie zostanie wybudowana droga BDI ja nie będę inwestował w mieście Wadowice. Czyli zostanie tak jak było, byle jak
Pzdrawiam
Piotr
W tym upatrują sposób na "zasiedzenie" nastepnej kadencji, której? chyba już piątej z rzędu.
Ot co!
Niepotrzebna. Droga która teraz jest to dziura na dziurze a domów buduje się coraz więcej i nie ma po czym jeździć.
Mieszkańcy północy nigdy na to nie pozwolą!
http://um.bielsko.pl/web/index.php/Latest/Serwis-Telewizyjny-Ratusza-29.03.2010.html
Komu nie chcę się oglądać - prezydent stwierdził, że miesiąc temu rozmawial z wojewodą i ognisko zapalne w Wadowicach zostalo "załatwione"
Niech Panowie wybudują obwodnicę Wadowicom taką jaka im się marzy po południowej stronie, niebieskim wariantem wg MPZP. Czyli po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Do tego niech Pan dołoży ewentualnie po bokach pas awaryjny. I nazwijmy to małą obwodnicą. To będzie coś o czym sąsiednie miasta mogą tylko pomarzyć.
Jak władzom Wadowic się zmieni pogląd, że za wąsko to w przyszłości bez lania asfaltu, z pasów awaryjnych można zrobić normalny pas ruchu i znowu będą wszyscy zadowoleni.
1. Do koalicji budowy BDI przystąpi Gmina Tomice i będzie chciala realizować ten wariant
2. Wariant ten nie będzie budził wątpliwości prawnych skutkujacych wstrzymaniem budowy.
Na chwilę obecną nic nie wskazuje na to aby chociaz jeden z tych warunków został spełniony. Gmina Tomice nie tylko nie przystąpiła do BDI ale skutecznie została do tego zniechęcona postawą Burmistrza Wadowic. Traktowanie gminy Tomice "z góry" i panoszenie się Burmistrza Ewy Filipak na sąsiednim terenie przyniosło odwrotny od oczekiwanego efekt. Komitet Północny szanuje sewerenność decyzji sąsiedniej gminy i bez jej akceptacji nie będzie wzorem działań komitet południowego wytyczał trasy na "obcym" terenie.
Nie zmienil się także stan prawny wariantu 1H. W dalszym ciągu jest on niezgodny nie tylko z dyrektywą unijną ale także z art. 33 i 34 ustawy o środowisku. Sugerowanie, ze przy obecnym stanie prawnym jest jakakolwiek możliwość poprowadzenia w strefie Natury 2000 4 jezdniowej drogi jest całkowicie nieuprawnione. Stoi to w sprzeczności z dostępnymi orzeczeniami sądowymi w sprawach o wiele bardziej nurtujących społeczeństwo jak np. budowa trasy S w rejonie Bielska Białej ( przypomnę 4 jezdniowa trasa przeprowadzona przez środek dzielnicy Lipnik w odleglości m.in. 80 metrów od kościoła, 60 metrów od bloków mieszkalnych).
Niestety za Pana przykładem widać, jak następuję degradacja polskiego środowiska naukowego. Kiedyś naukowiec kojarzony był z osobą potrafiącą bezstronnie na podstawie faktów i obowiązujących aktów prawnych rozpoznać temat i wydać niezalezną opinię. Wnioski i teza powinny wynikać z przeprowadzonego postępowania dowodowego. Pan niczym polityczny klakier z IPN tworzy dowody do wcześniej postawionej tezy. To nie ma nic wspólnego z procesem naukowym.
Ostatnio - na przełomie 2009/2010r. - komitet "południe" znów zaczął mieszać i wciagnął w to Wojewodę, który dał się "wypuścić".
Tak więc "zadymy" są wszczynane przez "południowców".
Zastanawiam się kto Wam puścił plotkę o dyrektywie ludzkiej. W parlamencie europejskim nie trwają żadne prace nad tą dyrektywą a rzekome problemy z Natura w Hiszpani czy Niemczech, które miały za tym optować nie istnieją. Poza tym nawet gdyby taka dyrektywa weszła to trzeba jeszcze zmienić kilka naszych ustaw. A jak widać to troche trwa. Samo przystosowanie naszych ustaw do dyrektyw unijnych trwało 3 lata.
Gadanie o poszerzeniu drogi w Witanowicach wskazuje, ze kompletnie nie znasz przebiego wariantu 1h. Obecna droga musi pozostać w przypadku tego wariantu a 1h idzie 150 metrów po prawej stronie tej drogi. Na chwilę obecną jest on niezgodny tak z prawem unijnym jaki z prawem polskim i w świetle ekspertyzy z ministerstwa środowiska dalsze prace nad nim nie mogą i nie są prowadzone.
To co to za doktor?
Niech pan terez nie odwraca kota ogonem...
Zdaje się, że w wyniku pańskiej "rozmowy" z wojewodą ten drugi udzielił poparcia wariantowi "po śladzie obwodnicy", a nie jak pan usiłuje sugerować wariantowi "1h".
Dla mnie jest pan rzecznikiem komitetu "Południe" i pewnego "tajemniczego kolegi" jak pan go sam nazywa.
Poza tym z pańskich wypowiedzi wyziera megalomania - nawet w sprawie "znajomości przyrody Wadowic i okolic".
Czekam więc na podanie konkretnego przykładu budowy w ptasiej naturze, dla ułatwienia może być teren całej UE.
Dziękuję, za rzeczowy komentarz. I troskę. W polityce jestem od dawna. Krajowej. Choćby z racji tego, że działam w kilku organizacjach pozarządowych.
Odnośnie pozostałych komentarzy…
XXXXX mnie „sprawdza”. Czy interesuje Pana stan prawny, czy stan faktyczny? To, że czegoś się nie robi (bo się np. nie umie), nie oznacza, że to coś jest niezgodne z prawem. Ile razy mam powtarzać, że Natura 2000 jest obszarem inwestycyjnym? Rozumiem, że Gazeta Prawna nie jest dla Pana żadną rekomendacją. Stanowisko wojewody też nie. Opinia wykładowcy Prawa UJ odpada. Zostaje opinia dyrektora Kollbeka. W nią Pan wierzy.
I znów powtórzę – moje opinie mają być dla Państwa wskazówką. Jeżeli uważacie je za nietrafne, bo na prawie znacie się lepiej, rozpoznaliście problem, proszę bardzo. Nie ma jednak sensu wzajemnie się pomawiać i obrażać.
Jeżeli się mylę, przegram w sądzie administracyjnym i BDI powstanie (jeśli w ogóle) na południu.
PD. – ma Pan rację, „sugerowanie” może być mylące, ale ja nie jestem dziennikarzem. Nie mam obowiązku autoryzowania czegokolwiek. Na moim blogu streszczam rozmowę na tyle dokładnie, że chyba każdy może sobie wyrobić zdanie na temat tego, co myśli wojewoda.
Oczywiście wolę udusić BDI, niż udusić Wadowice. Lecz wygląda na to, i o tym też mówił wojewoda, że projekt „udusił” sam inwestor – GDDKiA Kraków.
Pan Magister zaś zarzuca mi udział w spisku przeciwko północnej stronie miasta. Z chęcią spotkałbym się z Państwem i nie mam nic przeciwko reprezentowaniu również Państwa racji. Wariant 1h jest przecież tym wariantem, który sami Państwo popierali, czyż nie? Niestety, z komitetu Północnego nikt nigdy się moimi działaniami nie interesował. Żadna propozycja nie padła.
Proszę zauważyć, że na tym forum występuję pod swoim nazwiskiem. Trochę to dziwne, jak na spiskowca.
Uciekam na weekend w góry i przy okazji życzę wszystkim udanego wypoczynku.
MK
A pro pos pańskiego "wrażenia, że Wadowiczanie mają jakieś niezwykłe upodobanie do teorii spiskowych".
Istotnie, podzielam pana zdanie w tej mierze.
Nawet odnoszę wrażenie, że sam pan to upodobanie realizuje biorąc udział w akcji przeciwko północnej części miasta Wadowice.
Rzeczywiście można to nazwać spiskiem, gdyż wiele ostatnich działań odbyło się poza "plecami" (w tajemnicy) przed bezpośrednio zainteresowanymi, czyli mieszkańcami północnej części Wadowic.
Nie było pana stać na to, aby porozmawiać z komitetem "Północ", a wypowiada się pan przed organami administracji pństwowej w sprawie dotyczącej całych Wadowic.
Poza tym trudno mi uwierzyc, że udał się pan do wojewody z własnej inicjatywy, gdyż jest pan zdeklarowanym poplecznikiem komitetu "Południe" (złożonego głównie z mieszkańców Jaroszowic).
Do tego zachowanie Urzędu Miasta w tej sprawie jest podobne do pańskiego.
NIE OZNACZA TO BUDOWY BDI OBWODNICĄ!!! Parametry wadowickiej obwodnicy raczej się nie zmienią.”
Panie Mateuszu.
Jeżeli Pan już odwiedza Pana Wojewodę w sprawach BDI, to proszę następnym razem rzeprowadzić z Nim profesjonalny wywiad, autoryzować go a następnie opublikować. Bo z tego co Pan napisał śmiem twierdzić, że zamiast coś wyjaśnić to robi Pan następne zamieszanie.
Co oznaczają słowa: „Wojewoda – zasugerował” ?
Jeżeli coś sensownego Pan usłyszał, proszę to przekazać dosłownie a osoby zainteresowane wyrobią sobie swoją opinię. Tymczasem używa Pan bardzo niefortunnego słowa ”zasugerował”.
Sprawa druga a raczej następne słowo: „najprawdopodobniej”
Miasta znajdujące się przy projektowanej BDI nie pozwolą na zaniechanie inwestycji, ponieważ bez tej drogi miasta te, są i będą w nieporównywalnie gorszej sytuacji niż Wadowice. Jak Pan nie wierzy to proszę sobie prześledzić co się dzieje w tej sprawie poza Wadowicami. Problemy są, ale starają się je rozwiązywać. (nie będę komentował zachowania władz naszego miasta).
Jeżeli dać wiarę w Pańskie słowa bądź słowa Pana Wojewody, to naprawdę nie rozumiem Pana spokojnego usposobienia w kwestii BDI. BDI na pewno w ościennych gminach wybudują. I jak tak dalej pójdzie to ruch kołowy z BDI zostanie wpuszczony na istniejącą obwodnicę Wadowic. Jakie tego będą skutki nie mam zamiaru nikogo uświadamiać.
Proszę sobie darować ten spokojny ton bo z Pańskich obecnych i wcześniejszych wypowiedzi wynika, że jeżeli BDI ma iść zgodnie z pierwotnymi założeniami i deklaracjami władz miasta Wadowic czyli po wariancie południowym zgodnym z mpzp to woli Pan raczej udusić całą inwestycję a niżeli dopuścić do takiego rozwiązania.
Jak zwykle mówi Pan tylk opół prawdy a reszta to pobożne życzenia
1. Wariant 1h znany był od marca 2009 roku. Był czas aby wariant ten wybrać, uzyskać zgodę Tomic, poprzeć i starać się nim budować. Przez 2 miesiące jedyne co zrobił burmistrz Wadowic to telefoniczne wezwanie Wójta Tomic do siebie. Gmina mająca interes wzywa "na dywanik" Wójta innej niezależnej gminy i jeszcze chce coś uzyskać. Oczywicie przy tak postawionej sprawie nie mogło być innej odpowiedzi jak odmowna. Za to od razu w dzień po spotkaniu w ministerstwie środowiska Kotarba, który chyba jednego dnia bez wywiadu nie może wytrzymać poleciał i nagadał w krakowskiej, że burmistrz i komitety "załatwiły" z ministrem drogę przez Tomice. I to były jedyne działania Burmistrza Wadowic w sprawie 1h. Przysporzyły tylko proglemów a nic nie załatwiły. Już lepiej gdyby nic nie robili. I przez dwa miesiące wariant ten nie został wskazany jako ten ukochany i najlepszy. Dopiero na drugi dzień po uzyskaniu pisemnej odpowiedzi z GDDKiA oznajmiającej, ze z uwagi na problemy prawnbe 1h nie jest już brany pod uwagę wtedy nagle stał się tym jednym jedynym marzeniem Burmistrza i Kotarby.
A teraz o pobożnych życzeniach Panie Klinowski. Wielokrotnie stawiał pan tezę, że w Naturze 2000 powstałej w oparciu o tzw. dyrektywę ptasią można budować. Ba, teraz pan twierdzi, że to jest strefa inwestycyjna. Stawia Pan te tezy cięgle zgodnie z zasadą, ze kłąmstwo powtórzone 1000 razy stanie się prawdą. Ale po raz kolejny mówię "sprawdzam" - prosze wskazać inwestycję w trakcie realizacji lub zbudowaną w obszarze ptasiej Natury 2000.
Aha - nie wystarczy czytać Gazetę Prawną żeby stać się prawnikiem.
Pisze Pan: "Na początku wprawdzie opowiadali się za południowym przebiegiem, ale chyba jedynie dlatego, że nie zdawali sobie sprawy ze stopnia przekształceń, jakim ulegnie krajobraz miasta" - to są tylko i wyłącznie Pana przypuszczenia gdyż nikt z UM nie przyznał się do błędu i chyba się nie przyzna. Takie są skutki nieczytania przez radnych uchwał.
W innym miejscu: "Od dłuższego czasu konsekwentnie władze Gminy opowiadają się za 1h. GDDKiA głos ten ignoruje" - i tu jest pies pogrzebany bo żadne prawo nie pozwala Wadowicom ingerować w sprawy innej suwerennej gminy. GDDKiA ma rację wymuszając na Wadowicach zakończenie prac ponieważ to TYLKO I WYŁĄCZNIE WŁASNĄ NIE PRZYMUSZONĄ DECYZJĄ WADOWICE PRZYSTĄPIŁY DO BDI.
Przykro mi tylko, że dał się Pan wciągnąć w politykę (chyba, że Pan w niej już był) i wykorzystać jak A. Wajrak.
Pozdrawiam
Mam wrażenie, że Wadowiczanie mają jakieś niezwykłe upodobanie do teorii spiskowych.
Prosiłem, abyście Państwo przeczytali uważnie, co powiedział Wojewoda – zasugerował on (w rozmowie ze mną), że wobec braku profesjonalnie przygotowanego projektu BDI przez GDDKiA Kraków (brak zestawienia realnie alternatywnych wariantów), najprawdopodobniej nie znajdą się pieniądze na BDI i całość zakończy się modernizacją DK52.
NIE OZNACZA TO BUDOWY BDI OBWODNICĄ!!! Parametry wadowickiej obwodnicy raczej się nie zmienią.
Odnośnie pytań Zygmunta.
Z Wojewodą spotkałem się w jego gabinecie. W Krakowie. Z własnej inicjatywy.
Po co GDDKiA wywołuje konflikty w miejscach, gdzie istnieje opór społeczny wobec proponowanych przez nich wariantów? Żeby we wniosku o wydanie decyzji o uwar. środ. napisać, że „wobec wielości stanowisk i konfliktów lokalnych” pod uwagę biorą jedynie to, co im się podoba.
Moim zdaniem UM Wadowice nie ma powodów, by w sprawie jątrzyć. Na początku wprawdzie opowiadali się za południowym przebiegiem, ale chyba jedynie dlatego, że nie zdawali sobie sprawy ze stopnia przekształceń, jakim ulegnie krajobraz miasta. Od dłuższego czasu konsekwentnie władze Gminy opowiadają się za 1h. GDDKiA głos ten ignoruje. I szkoda, bo wtedy przygotowałaby poprawnie projekt (uwzględniła realnie alternatywne przebiegi). I BDI miałaby szansę powstać.
Natury 2000 nie miłuję. W przeciwieństwie do większości z Państwa znam nie tylko obowiązujące prawo, ale również przyrodę mojej gminy i okolic. I wiem, że wszystko, co najcenniejsze jest na południe od DK 52. Dla przypomnienia – obszary Natura 2000 są obszarami inwestycyjnymi i z zasady można budować tam wszystko. To, że GDDKiA tego nie potrafi, to już zupełnie inna kwestia.
Moją zaś uwagę o złej sławie Wadowic zrozumiał Pan najwyraźniej opacznie.
Pozdrawiam,
MK
No tak. Przy osiedlach mieszkaniowych na północy Wadowic można oprócz torowiska ulokować jeszcze obwodnicę, BDI itd.
Na południu ani się waż !
Tylko patrzeć jak w przyszłości cała południowa część miasta zostanie wpisana w obszary natura 2000.
A mpzp dotyczy tylko tych co nie mają układów w mieście.
Zapomniałeś jeszcze , że w mpzp jest jak byk na korytarzu po południu KDGP mam ci przypomnieć co oznacza ten skrót ?
święta racja, w marszu na Suchą Beskidzką, Wadowice powstrzyma jedynie zapora w Świnnej
i sam widzisz jak pięknie dalej się kombinuje z wariantem po obwodnicy za cichym przyzwoleniem magistratu.
A z tymi opiniami geodetów, co się niby nie zmieszczą przy torach ? nie znam się na budownictwie ale takie wnioski to rola projektantów a nie geodetów i nie mydlij wszystkim oczu
Czekają tam na ciebie.
Z tego co było prezentowane w WCK to część północna miasta miała być całkowicie odcięta od miasta. Dojazd miał być zorganizowany od nowa do centrum od strony północno-zachodniej. Dla mieszkańców północnej części miasta oznacza dojazd o około 5km dłuższy do centrum (pięciokrotnie dalej niż dotychczas) !!!
Jeżeli zaś wybudują BDI na tym zwariowanym nasypie to nie ma takiej możliwości aby zorganizować bezkolizyjne włączenia z obydwu stron na "nową" obwodnicę bez rozwalania wszystkiego w pobliżu.
Przy niebieskim wariancie przebiegu BDI w miejscach kolizji z drogami lokalnymi są nieporównywalnie dogodniejsze warunki na wybudowanie wiaduktów bez dokładania mieszkańcom dodatkowych kilometrów do miasta.
Nie bez znaczenia jest co zostało tu już podnoszone, marnotrawienie środków publicznych z których wybudowana jest istniejąca obwodnica miasta. Mieszkańcy zarówno z północy jak i z południa nie mogą się od lat doprosić o kawałek "asfaltu" a tu lekką rączką ciężkie miliony złotych chce ktoś w błoto wyrzucić.
Kamiński jako przewodniczący Komitetu Północ broni mieszkańców północnej części miasta Wadowice atakowanych przez tzw. Komitet Południe, który wciągnął w swoje machinacje władze miasta.
Spróbuj to zrozumieć.
W związku z prowadzonymi konsultacjami społecznymi dotyczącymi przygotowywanej inwestycji DK 52 na terenie Gminy Wadowice (Beskidzka Droga Integracyjna - BDI), Komitet Południe, reprezentując znaczną część mieszkańców miasta Wadowice oraz miejscowości ościennych, określił swoje stanowisko w sprawie BDI :
(1) Mając na uwadze interes mieszkańców, ich zdrowie oraz mienie, a także interes ekonomiczny Gminy, jak również uwzględniając okoliczności przyrodnicze, w pełni popieramy uchwałę Rady Miejskiej w Wadowicach z dnia 17 lutego 2009 r. i opowiadamy się przeciwko jakimkolwiek wariantom przebiegu BDI po stronie południowej miasta"
Ani słowa tutaj o środkowej czy północnej stronie miasta. Czyli proste - południowcy z poparciem Klinowskiego przegadali wojewodę do przeprowadzenia po obwodnicy BDI nazywając to "modernizacją". UM to widocznie pasowało, skoro od przełomu roku nie reagowało na wypowiedzi wojewody ani też na pisma ministerstwa infrastruktry. Zareagowali dopiero jak pólnoc się im postawiła i pokazała tą grę. W co gra UM? wyjścia są dwa:
- albo grają z południowcami i faktycznie chcieli pod pozorem modernizacji przerzucić obwodnicą BDI
- albo oszukują nie tylko komitet połnocny ale też i południowy mamiąc ich, ze popierają ich działania z wariantem po obwodnicy a sami idą na przeczenie na czas po wyborach.
Tak czy inaczej kombinują ile mogą i nie rozgrywają jak to łądnie w liście jest napisane jakąś grę, jak przypuszczam "wyborczą"
Mało tego, doniesienia prasowe, a nawet odpowiedź na interpelację poselską, zawierające informacje o POPIERANIU przez UM "wariantu po obwodnicy" nie były wystarczającym powodem, aby UM przemówił.
Z tego wniosek, że UM jest zainteresowany takim obrotem sprawy.
Inaczej mówiąc: Urząd Miasta prawdopodobnie "maczał w tym palce".
Północny Komitet Protestacyjny
Przeciwko Budowie BDI wariantem IVA i IVB
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 8.03.2010 roku wyjaśniam, że gmina Wadowice pozytywnie zaopiniowała wariant 1h, który naszym zdaniem jest najbardziej korzystny pod względem środowiskowym, technicznym, ekonomicznym, przyrodniczym i społecznym. Natomiast problem formalno-prawny związany z Naturą 2000 przy dobrych chęciach ze strony inwestora GDDKiA jest do rozwiązania.
Pomimo, że firma Transprojekt informuje nas o kolejnych wariantach my ich nie rozpatrujemy, ponieważ nasze stanowisko jest niezmienne i ostateczne. W związku z tym nie prowadzimy rozmów na temat innych wariantów niż 1h, który uzyskał naszą pozytywną opinię.
Pragnę przypomnieć, że temat wykorzystania obwodnicy Wadowic pojawił się ponad rok temu, gdy mieszkańcy protestowali przeciwko zupełnie nierealnemu i fikcyjnemu wariantowi Transprojektu, który przebiegał przez działki i domy położone na północ od torów kolejowych. Wówczas to krytykując firmę Transprojekt wiele osób dziwiło się dlaczego chcieliby drogę poprowadzić na północ od torów, skoro mają własną drogę nr 52 po południowej stronie torów. O ile pamiętam to Pan również to podnosił. Na szczęście Transprojekt błyskawicznie wycofał się z tej bezsensownej koncepcji. Jednak na spotkaniu z mieszkańcami w WCK 20 marca 2009 roku wśród jedenastu wariantów Transprojekt pokazał także wariant z wykorzystaniem obwodnicy, ale z zaznaczeniem, że jest on technicznie niewykonalny i szkodliwy.
Uważam, że wbrew pozorom firma Transprojekt i GDDKiA w dalszym ciągu forsują wyłącznie wariant południowy tzw. niebieski. Natomiast my pozytywnie opiniujemy tylko wariant 1h i nasze stanowisko jest niezmienne i ostateczne.
Wadowice 16.03.2010 roku Ewa Filipiak burmistrz Wadowic
źródło: www.wadowice.pl
Cienki ten "doktor" w logice.
Nie potrafi nawet dobrze skłamać.
Śmiem nie zgodzić się z Pańską wypowiedzią przynajmniej w kilku miejscach.
Pisz Pan np. "jako miłośnika przyrody" - a to Natury2000 już Pan nie miłuje?
W kolejnym miejscu: "Taktyka działania GDDKiA Kraków służąca wywoływaniu konfliktów..." a według mnie konflikt wywołał UM, która jak raz chciał, a za chwilę nie chciał. Jaki to tajemniczy interes ma GDDKiA w skonfliktowaniu mieszkańców Wadowic?
Pisze Pan również: "..dyskusji nad najkorzystniejszym dla miasta i okolic wariantem.." - kurcze dla jakich okolic? Przecież gminy Lanckorona, Kalwaria Zebrzydowska, Andrychów oraz Kęty wybrały już własne warianty BDI. Z kolei gmina Tomice nigdy nie była zapraszana do rozmów ws. BDI i do projektu nie przystąpiła.
Jednak najbardziej rozbawiła mnie Pańska wypowiedź: "także przy okazji BDI, stajemy się jako Wadowice sławni." - jeżeli o taką sławę Wam chodzi to nic tylko pogratulować.
Mam jedno pytanie: czy również Pan uczestniczył w 2010r. w spotkaniu ws. BDI z Wojewodą Kracikiem na terenie gminy Tomice?
Tylko burmistrzowa Wadowic jest nieśmiertelna. :-]
I Kotarba. :-)
Nieśmiertelni jak sojusz polsko - radziecki. :-D
Sześć pasów tak bliziutko centrum.
Na to lotnisko to nawet komunikacji nie musicie organizować :-)
Tak liczny elektorat na północy mając po drugiej stronie miasta na południu korytarz pod BDI, zmiótłby z powierzchni ziemi południowców.
Południe ma za sobą radnych i Burmistrz a ostatnio nawet udowodnili, że nawet Wojewodzie potrafią zamieszać w głowie.
Północ, mniej liczebna nie została zajechana bo w GDDKiA i Transprojekcie są ludzie myślący z wieloletnim doświadczeniem i wiedzą jakie katastrofalne skutki ma taka droga z takim zliżeniem do centrum małego miasta jak nasze.
To się w głowie nie mieści jak chęć utrzymania władzy przez prominentów potrafi zaszkodzić miastu.
Jesteś miłośnikiem przyrody "wybiórczym" i instrumentalnym - jest wyrazem twojej "moralności" socjalistycznej.
Wszyscy śledzący sytuację widzą jak coraz bardziej bezpodstawnie poniewiera się tą firmą.
P. Kolbek już raz oberwał przez wojewodę bo miał odwagę powiedzieć prawdę o co tutaj tak naprawdę chodzi - ELEKTORAT.
Pokazali swoje prawdziwe oblicze.
Mało tego, pokazali prawdziwe oblicze wadowickiego magistratu - ich zakłamanie i uwikłanie w mętne układy.
Wojewodę zrozumiałem tak: albo będzie BDI albo modernizacja DK52 (to przecież nie to samo!). Nie ma więc sensu panikowanie, że wojewoda chce poprowadzić BDI przez Wadowice. To byłby absurd. Tymczasem najwyraźniej taki plan sugeruje Transprojekt.
Taktyka działania GDDKiA Kraków służąca wywoływaniu konfliktów jest znana – proszę przyjrzeć się temu, co miało miejsce w sprawie Zakopianki i bodajże Poronina. Przećwiczono tam dokładnie ten sam scenariusz, który doprowadził do powstania Komitetu Północnego w Wadowicach. Dlatego nie zgodzę się, że za kłótnie odpowiada burmistrz i Komitet Południe.
Nie jest moim celem ubijanie na BDI jakiegoś interesu (a tym bardziej pomoc tajemniczemu koledze z domem przy korytarzu mpzp). Chciałbym, żeby dyskusja o BDI w Wadowicach miała bardziej merytoryczny przebieg. Temu też służą moje wpisy i opinie prawne.
Sprawą BDI zajmuję się z powodów osobistych - moim celem, jako miłośnika przyrody i ziemi wadowickiej, jest zablokowanie budowy drogi na południu. Jestem przekonany, sądząc po jakości pracy GDDKiA Kraków, że cel ten osiągnę.
Jeżeli chcecie Państwo protestować przeciwko projektowi BDI po obwodnicy, proszę bardzo. Ale nie ma sensu twierdzenie, że jest to wariant wciskany miastu przez Komitet Południowy czy nawet wojewodę. Moim zdaniem to kolejny straszak ze strony GDDKiA, którego celem jest podgrzewanie atmosfery. Skupmy się na tym, co najważniejsze, dyskusji nad najkorzystniejszym dla miasta i okolic wariantem, a nie na pogłębianiu wzajemnych waśni i animozji. W czym powoli, także przy okazji BDI, stajemy się jako Wadowice sławni.
Pozdrawiam,
mk
Ale od razu nasuwają się dwie kwestie. Po pierwsze pamięć chyba jednak p. Burmistrz zawodzi:
- komitet północny nigdy nie proponował drogi wzdłuż torów po śladzie 52. To albo brak lecytyny albo celowe przekłamanie
- tak samo oburzenie wywoływał u p. burmistrz wariant IVB przez osiedle piastowskie i podstawie ale już po kilku dniach pojawiło się oświadczenie że jesteście skłonni poprzeć ten wariant po lekkich korektach, zresztą oświadczenie to w dalszym ciagu widnieje na stronie UM.
My mamy dobrą pamięć. Testujecie kolejne warianty robione na Wasze zamówienie. GDDKiA nie jest zainteresowana wydawaniem pieniędzy na kolejne warianty. Ona ma aktualną uchwałę rady miasta wskazującą korytarz zarezerwowany w MPZP jako miejsce gdzie należy zaprojektować trasę. Liczycie na to, że po cichu traficie na czas, gdy uspokojona "północ" nie zauważy kolejnego niekorzystnego wariantu. Jeśli ten wariant nie jest inicjatywą UM to co najmniej 2 miesiące temu powinno być wysłane pismo do wojewody protestujące przeciwko wariantowi po śladzie obwodnicy a w ostatnich dniach pismo do ministerstwa infrastruktury z interwencją, ze nigdy ale to nigdy gmina nie zaakceptowała wariantu po obwodnicy i prosi o natychmiastowe sprostowanie.
Ja takich pism na stronie urzędu nie zauważyłem a interesuję się tym żywotnie. Ale potrafię czytać między wierszami. Co to niby znaczy pomysł "modernizacji" DK52? Przecież to po prostu wybudowanie BDI tylko inaczej nazwane ! Wstyd p. Burmistrz !
skoro wypisuje, ze komitet północny podnosił
Dlaczego jednak UM już w styczniu nie zaprzeczył słowom wojewody, dlaczego nie ma pisma do ministerstwa
Pan Zygmunt KAMIŃSKI
Północny Komitet Protestacyjny
Przeciwko Budowie BDI wariantem IVA i IVB
W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 8.03.2010 roku wyjaśniam, że gmina Wadowice pozytywnie zaopiniowała wariant 1h, który naszym zdaniem jest najbardziej korzystny pod względem środowiskowym, technicznym, ekonomicznym, przyrodniczym i społecznym. Natomiast problem formalno-prawny związany z Naturą 2000 przy dobrych chęciach ze strony inwestora GDDKiA jest do rozwiązania.
Pomimo, że firma Transprojekt informuje nas o kolejnych wariantach my ich nie rozpatrujemy, ponieważ nasze stanowisko jest niezmienne i ostateczne. W związku z tym nie prowadzimy rozmów na temat innych wariantów niż 1h, który uzyskał naszą pozytywną opinię.
Pragnę przypomnieć, że temat wykorzystania obwodnicy Wadowic pojawił się ponad rok temu, gdy mieszkańcy protestowali przeciwko zupełnie nierealnemu i fikcyjnemu wariantowi Transprojektu, który przebiegał przez działki i domy położone na północ od torów kolejowych. Wówczas to krytykując firmę Transprojekt wiele osób dziwiło się dlaczego chcieliby drogę poprowadzić na północ od torów, skoro mają własną drogę nr 52 po południowej stronie torów. O ile pamiętam to Pan również to podnosił. Na szczęście Transprojekt błyskawicznie wycofał się z tej bezsensownej koncepcji. Jednak na spotkaniu z mieszkańcami w WCK 20 marca 2009 roku wśród jedenastu wariantów Transprojekt pokazał także wariant z wykorzystaniem obwodnicy, ale z zaznaczeniem, że jest on technicznie niewykonalny i szkodliwy.
Uważam, że wbrew pozorom firma Transprojekt i GDDKiA w dalszym ciągu forsują wyłącznie wariant południowy tzw. niebieski. Natomiast my pozytywnie opiniujemy tylko wariant 1h i nasze stanowisko jest niezmienne i ostateczne.
Wadowice 16.03.2010 roku Ewa Filipiak
burmistrz Wadowic
Jeśli jednak prawdą okaże się, że będą popierać trasę po istniejącej obwodnicy to będzie przejaw największej hipokryzji. Cała gmina śledzi poczynania w tej sprawie i wyciąga wnioski....
Widać stołki i elektorat ważniejsze od trzeźwego myślenia.
Chcecie wojny? To będzię wojna. Ludzie na północy są gotowi ! Zaczniemy zbierać podpisy na północy wskazujące wariant niebieski jako jedyny słuszny i wybudowany zgodnie z MPZP i uchwałą rady miasta.
Od wariantu niebieskiego na południe to samo.
Zostały dwa warianty 1h i niebieski. Jakiś geniusz jednak wpadł na genialny pomysł aby jeszcze wcisnąć coś w środek.
Widzimy kolejny przykład jak w imię "kompromisu" powstaje twór najgorszy z możliwych.
MPZP to nie wszystko. Papier wszystko przyjmie. I widać że nasz komitet przez ostatni rok nie próżnował. Ha, ha,ha !
A co do tej BDI przez miasto to jest gorzej niż myślisz. Droga, na którą nikt w mieście nie wjedzie !!!
Włączenia są przewidziane dopiero za miastem. Ale ciebe to pewnie mało obchodzi, bo jak wspomniałeś tobie to zwisa.
Jeżeli nie przystopujesz to zabrniesz w ślepą uliczkę.
W każdym razie dołożyłeś PiS-owcom.
Temu nie zaprzeczysz.
A Pani Burmistrz jest w PiS-ie (obecnie).
"Wydaje się, że dla p. Kracika jasne jest również to (z czego doskonale zdają sobie również sprawę w Ministerstwie Infrastruktury), że GDDKiA Kraków przygotowała i prowadziła całą inwestycję w sposób, który sprzyjał powstawaniu konfliktów (przecież to GDDKiA stworzyła w perfidny sposób komitety północne w Wadowicach – było to jak najbardziej celowe i służyć miało wykazaniu, że opinia publiczna w mieście jest podzielona!)."
Co za wyjątkowa obłuda.
A kto wskazywał przebieg BDI po pólnocnej stronie miasta???
Odpowiedź: Rada Miasta z Burmistrzem pod naciskiem Komitetu Południe.
Północ Wadowic zorganizuje zbiórkę pięniedzy dla "biednego" kolegi doktora, który wybudował sobie dom w pobliżu korytarza zarezerwowanego od 37 lat na drogę KDGP.
Kupimy mu dom gdzieś dalej od tego korytarza i będzie po sprawie.
To co, robimy zbiórkę?
Pani burmistrz, która oficjalnie przed nami nie zaprzeczyła projektantowi transprojektu, który tłumaczył zaskoczonym zebranym w marcu w WDK, że rysuje co UM sobie zażyczy (chcecie-macie)?
Pani burmistrz, która tego samego śnieżnego dnia wypowiada słowa: wiemy już, że BDI północą jest nierealna? A następnie akceptuje 1H, który jest już wykluczony.
Czy może GDDKiA, która od początku do końca jest za wariantem biegnącym korytarzem wg planu przestrzennego (a ktoś się na to wcześniej zgadzał)? I która ani raz nie dała się przyłapać na kłamstwie.
To już przerabialiśmy. Ten sam wariant został przedstawiony w marcu i wszyscy wiemy kto był inspiratorem jego powstania. Na pewno nie GDDKiA bo sam dyrektor stwierdził, że taki projekt to położenie głowy na biurku prokuratora. I teraz podsumujmy fakty:
1. Marzec 2009 - pojawia się wariant po obwodnicy z przesunięciem drogi nr 28 na nowy ślad. Czyli dokładnie to co pan w tej chwili pisze.
2. Grudzień 2009 - wojewoda wypowiada się, ze nie rozumie stanowiska UM w Wadowicach w sprawie BDI. Nie rozumie dlaczego radni wskazali korytarz jako trasę przebiegu BDI a po kilku miesiącach z niej się wycofali. Zapowiada rozmowy z Burmistrzem.
3. 19 stycznia więc jakieś 2-3 tygodnie po rozmowach z Burmistrzem Wadowic w prasie lokalnej i na tym portalu pojawia się informacja, ze wojewoda po rozmowie z Burmistrzem chce, aby GDDKiA ponownie rozpatrzyła warianty pólnocne z wariantem po śladzie obwodnicy.
4. 5 marca GDDKiA na spotkaniu w Kętach informuje, że wysłała 3 warianty do zaopiniowania do Wadowic. Jak widać leżały one schowane w biurku przynajmniej przed jednym komitetem.
5. 15 marca pojawia się odpowiedź z ministerstwa infrastruktury, w której wyraznie czytamy, ze z decyzji wojewody pojawia się projekt po śladzie obwodnicy i że gmina to zaakceptowałą.
Reasumując - w grudni wojewoda nie mówił nic o jego rewelacyjnym pomyśle. Pomysł ten w jego głowie pojawił się PO spotkaniu z Burmistrzem miasta. Po ty spotkaniu też pojawił się ponownie ten projekt z jak Pan to dyplomatycznie ujął "moderrnizacją"
W marcu było tak samo - jak to mówił Kotarba - GDDKiA podsyła nierealne pomysły, które nigdy nie zostaną zaakpceptowane przez Burmistrza" po czym po kilku dniach już jest " zgadzmy się na poprawiony wariant IVB" czyli po osiedlu Piastowskim i Tomicach Rzyczkach.
Nie myślcie, że będziemy czekać w spokoju, bo nie zamierzamy się obudzić z BDI w sypialni. A pańskie zaangażowanie w komitet południowy i pseudo naukowe teorie o możliwości budowy w Naturze 2000 wg. dyrektywy tzw. ptasiej nie poparte jak dotychczas jakimikolwiek dowodami są nam doskonale znane.
Z Wojewodą Kracikiem rozmawiałem w styczniu 2010 r. Jest to bardzo rozsądny i zorientowany w obowiązujących regulacjach prawnych człowiek. Daleki od wciskania komukolwiek czegokolwiek na siłę.
Relacja z tej rozmowy znajduje się na moim blogu:
http://pukskarol.nazwa.pl/klincz/?p=652
Znów, głównie w wyniku doniesień prasowych i niepełnych informacji przekazywanych przez GDDKiA, ma miejsce niepotrzebne podgrzewanie atmosfery wokół BDI. Apeluję o spokój i rozsądek.
Wojewoda stwierdził, że wobec niewłaściwego przygotowania procesu inwestycyjnego przez GDDKiA Kraków (chyba trudno tutaj mieć wątpliwości, co do zasadności tego spostrzeżenia), czego wyrazem jest chociażby niepotrzebne skłócenie mieszkańców naszego miasta, coraz bardziej prawdopodobna jest modernizacja istniejącej trasy DK52, połączona z modernizacją istniejących obwodnic miast oraz wybudowaniem nowych.
Plan budowy BDI po obwodnicy jest pomysłem Transprojektu (Czemu to ma służyć? Czyżby dalszemu skłócaniu nas? Najwyraźniej to działa!). Tymczasem wg. Wojewody, przynajmniej na tyle, na ile ja go zrozumiałem, wykorzystanie obwodnicy będzie oznaczało rezygnację z BDI w planowanej dotychczas formie.
Proszę poczekać na odpowiedź p. Kracika na list Komitetu Północnego. Myślę, że rozwieje ona wszelkie wątpliwości.
Pozdrawiam,
Dr Mateusz Klinowski
Przewodniczący komitetu południe jest z Jaroszowic, a nie z Wadowic!!!
To z tego powodu Wadowiczanie z pólnocnej części musieli zawiązać komitet, aby się bronić.
Zgodnie z planem zagospodarowania i decyzją Rady Miasta BDI miała być (i będzie poprowadzona) południową stroną Wadowic.
Komitet pewnie chodził po domach, żeby się konkretnie dowiedzieć, co mieszkańcy sądzą o niestety wyrysowanych już, więc dla kogoś i realnych wariantach i jak widzisz nie wszystkie oprotestował, bo 1H nie. Z reguły taka organizacja działa za i poprzez większość.
I do tego oświadczenie Pani burmistrz ukazało się dzień przed zapowiedzianym wcześniej zebraniem Komitetu Północnego 7 marca 2009 roku, bez ich działań nikt by się o jej zdaniu na ten temat nie dowiedział. A wariant po obwodnicy, o którym mowa w otwartym liście w tym samym czasie leżał jeszcze na biurku w GDDKiA.
Co chcieli osiągnąć?"
dupochron przed mieszkańcami południa - nie da się na północy to niestety musimy na południu
Wariant po istniejącej obwodnicy Wadowic (TURKUS) -obszar rozpatrywany: skrzyżowanie z drogą „Stary Gościniec” do rzeki Skawy. Dł. ok. 5,0 km, z czego 1,8 km po istniejącej obwodnicy. Trasa na większości odcinka powinna być prowadzona na nasypie wys. 6,0 m z wyłączeniem odcinka pomiędzy drogą powiatową a DK nr 28 (pomiędzy rondami na obwodnicy) -przebieg po terenie. Taki przebieg wymusza przełożenie drogi krajowej nr 28 w kierunku linii PKP, co spowoduje alternatywnie:
- wyniesienie DK nr 28 w rejonie skrzyżowania (DK nr 28 z nową drogą GP w pobliżu linii kolejowej) na wys. ok. 10 m (+ ekrany akustyczne)
- wkopanie skrzyżowania DK nr 28 z drogą GP poniżej powierzchni terenu ok. 6 m tak aby z trasą DK 28 w kierunku Zatora przejść pod linią PKP.
Przedstawione rozwiązania są technicznie możliwe do wykonania, lecz nie są to rozwiązania korzystne dla Wadowic (większość dróg, które są podłączone do istniejącej obwodnicy zostanie odcięta od drogi tranzytowej lub będą krzyżować się z nią bezkolizyjnie). Jedyny wjazd na nową drogę będzie możliwy na skrzyżowaniu dwupoziomowym BDI z przełożoną DK nr 28, które będzie zlokalizowane w obszarze pomiędzy linią PKP (Wadowice -Spytkowice), a istniejącą drogą DK nr 28 (Wadowice- Zator).
Przeprowadzenie BDI po istniejącej obwodnicy Wadowic będzie wymagało przebudowy przez Samorząd układu komunikacyjnego w północnej części miasta. Rozbiórki: 60 bud. gospodarczych (m.in. ogródki działkowe), 22 bud. mieszkalne, likwidacja jednego zakładu, kolizja z budynkami zakładu ENION, konieczność wybudowania tunelu w ciągu linii PKP ok.200 m, trasa wchodzi w teren oczyszczalni ścieków, aby uniknąć wejścia w Obszar NATURA 2000. Zmiany w ciągu DK nr 28: rozbiórki: 18 bud. gospodarczych (m.in. pawilon meblowy + pawilony handlowe, budynki magazynowe), 8 bud. mieszkalnych
Zasadne wydaje się też pytanie o koszty i roboty stracone, gdyż nowa trasa nie wykorzysta istniejącej drogi, lecz wymusi jej przebudowę, a więc zaledwie po czterech latach inwestycja Gminy będzie w dużej części zmarnowana.
To przeciez czyste szaleństwo !!! Panie Kotarba - dlaczego nie ma jeszcze pytań do wojewody ???? Dlaczego nie wspomożecie komitetu północnego !!! A może to jest Wasz pomysł bo zgodzicie się na wszystko byle nie po niebieskim ???
Stanowisko burmistrza Wadowic w sprawie wariantów północnych BDI
W związku z dyskusją społeczną na temat trzech wersji roboczych przebiegu trasy BDI po północnej stronie Wadowic, zaprezentowanych w Tomicach przez firmę projektową Transprojekt i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie, po raz kolejny oświadczam, że wariant "IV A" tzw. "pomarańczowy" jest całkowicie nierealny i nigdy nie uzyska naszej zgody. Z naszych informacji wynika, że również GDDKiA nie bierze tego wariantu pod uwagę. Wobec tego nasze stanowisko jest jasne i jednoznaczne. Jesteśmy gotowi zaakceptować dwa warianty północne: wariant "IV C" tzw. "fioletowy" w całości i z drobną korektą omijającą zabudowania wariant "IV B" tzw. "czerwony".
Wadowice 6.03.2009r.
Ewa Filipiak, burmistrz Wadowic
Czyli wariant IVB byl jak najbardziej realny i uzyskał poparcie Filipiakowej. My jak się budowaliśmy znaliśmy plan zagospodarowania i wiemy, ze tutaj żadna tego typu droga nie była planowana!!! Nie pozwolimy, aby przez wyborcze "widzimisię" Filipiakowa ulokowała nam na północy drogę. I jak widać tylko komitet północny chce rozliczyć wojewodę z jego bzdurnej pomocy wciskającej BDI pomiędzy bloki a tory. Dziwnym trafem komitet południowy, któremu tak zależy na zdrowiu mieszkańców Wadowic sienie odezwał i UM też jakoś od wojewody nie chce sprostowania. Czyli jest coś na rzeczy - południowcy razem z UM musieli się dogadać i wcisnęli wojewodzie wariant po obwodnicy. Tylko komitet północny nas obroni !!!
Co chcieli osiągnąć?
walic cala ta nature 2000
DK52 uchodzi juz i zasluguje na miano drogi smierci a Wy protestujcie dalej
jezeli ta droga by powstała to z wad do krk w pol godziny jestesmy
tylko potem nie mowcie ze drog w Polsce nie ma
sami wszystko blokujecie
Nie dziwi więc fakt, że mieszkańcy gminy Wadowice z niepokojem, a nawet już z niechęcią obserwują wszelkie inicjatywy wokół przebiegu BDI - szczególnie powracanie do starych odrzuconych wariantów i planowanie nowych w atmosferze tajemnicy.
Być może informacje medialne dokonały przekłamania i nie oddają w całości Pańskich intencji albo też osoba (lub instytucja) wskazująca Panu wariant po śladzie obecnej obwodnicy, wprowadziła Pana w błąd. Jednak sumując wypowiedzi medialne, jak i odpowiedź na pismo posła Tadeusza Arkita, społeczeństwo Wadowic po raz kolejny ma wrażenie, że prowadzona jest tu jakaś dziwna gra szkodząca miastu i jego mieszkańcom.
Biorąc powyższe pod uwagę Północny Komitet Protestacyjny zwraca się z prośbą o informację:
- kto był inicjatorem ponownego włączenia do dalszych prac wariantu, przebiegającego po śladzie obecnej obwodnicy Wadowic
- czy wariant ten rzeczywiście został zaakceptowany przez Gminę Wadowice?
- czy podjęto jakiekolwiek rozmowy z Gminą Tomice na temat możliwości przystąpienia do koalicji budowy BDI? Czy w przypadku zgody Gminy Tomice istnieje prawna możliwość przeprowadzenia BDI wg wariantu 1h (przebiegającego przez obszar Natura 2000) ?
Licząc na zrozumienie i potrzebę dialogu oczekujemy rzeczowej odpowiedzi.
Z wyrazami szacunku - Północny Komitet Protestacyjny:
Całość listu dostępna na stronie Północnego Komitetu Protestacyjnego
www.bdi-wadowice.com
Od listopada 2008 roku mieszkańcy gminy Wadowice co kilka miesięcy zastraszani są kolejnymi wariantami przebiegu Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Droga ta, zamiast służyć społeczeństwu, zaczyna je dzielić. W głównym zamyśle Beskidzka Droga Integracyjna miała przebiegać po nowym śladzie i zgodnie z zarezerwowanym korytarzem zatwierdzonym od wielu lat w planach zagospodarowania przestrzennego. Zarezerwowane tereny były znane (od blisko 40 lat) całemu społeczeństwu lokalnemu, które kierowało się tą wiedzą przy prowadzeniu swoich inwestycji na terenie miasta Wadowic. Zgodnie z powyższym, taki korytarz (omijający teren miasta od południa) radni wadowiccy wskazali projektantom BDI w 2008 r. Pod naciskiem powstałego Komitetu Protestacyjnego Południe radni wadowiccy wskazali lokalizację po północnej stronie miasta oraz po terenie sąsiedniej gminy Tomice.
Od tego momentu łącznie powstało już około 20 różnych wariantów przebiegu BDI, co jest niezrozumiałe dla społeczeństwa i skutecznie wstrzymuje jakiekolwiek prywatne inwestycje na terenie gminy.
Jednym z wariantów, który najbardziej poruszył społeczeństwo Wadowic był wariant przeprowadzony częściowo po istniejącej obwodnicy, którego realizacja wymagała poprowadzenia BDI na wysokim nasypie w bardzo bliskiej odległości od bloków mieszkalnych i budynków Zespołu Szkół Ekonomicznych.
Wariant ten już na wstępie został w całości oprotestowany (stając się przyczynkiem do powstania - początkiem marca 2009 roku - Północnego Komitetu Prostestacyjnego) i wykluczony z dyskusji jako nierealny i wysoce szkodliwy. Stanowisko Urzędu Miejskiego oraz Komitetów Południowego i Północnego było jednoznaczne – ten wariant jest najbardziej szkodliwym dla miasta i społeczności lokalnej. Przebiega w pobliżu nowych osiedli domów jednorodzinnych i bloków wybudowanych zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego oraz dzieli miasto Wadowice na dwie części.
Tymczasem, po pańskiej wizycie i rozmowach w UM w Wadowicach, prasa lokalna zamieściła informację, że sugeruje Pan włączenie do dalszych prac najgorsze dla mieszkańców Wadowic rozwiązanie.Cytujemy:
” Jednocześnie, po rozmowach z burmistrzem Zatora, doszedłem do wniosku, że warto rozmawiać nad wariantami północnymi. Dlatego zaproponowałem dyrektorom GDDKiA zmianę tego, co do tej pory robili w sprawie BDI. Aczkolwiek niechętnie, to jednak przyjęli moją propozycję, aby przygotować do dokładnego przestudiowania wariant południowy oraz właśnie wariant północy z podwariantem, który dotyczy wykorzystania fragmentu funkcjonującej już obwodnicy Wadowic”
Dodatkowo z ministerstwa infrastruktury napłynęła odpowiedź na pismo posła Tadeusza Arkita, w której m.in. czytamy:
„Wojewoda małopolski, który podjął się roli mediatora w tym konflikcie, zaproponował włączenie do analizowanych wariantów podwariantu przebiegającego po śladzie istniejącej obwodnicy Wadowic wzdłuż torów kolejowych. Powyższy wariant był już analizowany i ze względów technicznych oraz funkcjonalnych dalsze prace nad nim zostały zaniechane. Jednakże resort infrastruktury jest w stanie włączyć go, pomimo zastrzeżeń, do dalszej analizy ze względu na fakt, iż jest to jedyny wariant akceptowalny przez gminę”



