Do nietypowego wezwania wyjechali wieczorową porą strażacy z komendy powiatowej w Wadowicach. W sumie nie mieli daleko. Kilkaset metrów od ich remizy zimuje bociek i ani myśli odlecieć o ciepłych krajów.
Bociek o tej porze roku to nietypowe zjawisko. W końcu natura nie przystosowała go do zimowania w naszym kraju. Jest jednak jeden w naszej okolicy, który nie załapał się na rejs na południe. Został w Wadowicach.Potwierdzają to policjanci i strażacy. W niedzielę (04.01) oficer dyżurny w komendzie powiatowej policji odebrał ok. godz. 22 zgłoszenie od mieszkańca. To była informacja o bocianie, który siedział na kominie hurtowni PSS przy ulicy Batorego.
Na zewnątrz było minus pięć, więc obywatel zgłaszający interwencję poczuł się słusznie zaniepokojony o los boćka. Policja zaalarmowała straż pożarną, strażacy ruszyli w trasę, ale boćka nie złapali.
"Zastęp dojechał na miejsce, oświetlił teren. Rzeczywiście na kominie siedział bociek. Przy próbie schwytania odleciał im jednak" - informuje Jerzy Walczak, oficer prasowy powiatowej komendy straży w Wadowicach.
Jak dodaje, w ostatnich dniach strażacy ratowali cztery łabędzie na stawie w Andrychowie. Mróz spowodował, że ptaki zostały uwięzione w tafli lodu. Wracając do boćka, gdyby ktoś go jeszcze zobaczył w Wadowicach, niech śmiało dzwoni do straży lub policji. Szkoda byłoby, by z powodu mrozu lub co gorsza żarłocznych lisów nie dotrwałby wiosny.
(mp)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Fot. Archiwum
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Fot. Archiwum
Dodaj do ulubionych
Komentarze
(2)
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
Żadna rewelacja
Ted komentuje +1
Bociek od kilku lat zimuje w Radoczy. Zwany "Klekusiem" spędza zimę w zaprzyjaźnionym gospodarstwie. W tamtym roku miał towarzysza ( towarzyszkę ?). Stał się "stałym elementem krajobrazu". Prawie codziennie można go spotkać na przysiółku Łęg.
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
;
aj komentuje +2
Gruziński sezon polowań na kaczki dawno skończony, ale widać bociek o tym nie wie - nie odleciał, bo bał się, że jakiś spóźniony amator zabłąka się w okolice jego przelotu.
A może chciał się zabawić w mikołaja i przynieść spóźniony prezent na nowy rok któremuś z mieszkańców domu?
A może chciał się zabawić w mikołaja i przynieść spóźniony prezent na nowy rok któremuś z mieszkańców domu?
Zgłoś nadużycie
Nie zgadzam się
Zgadzam się
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




